Z tego co widzę to facet śnieg zgarnął na ulicę więc innego końca historii nie można było się spodziewać. Z drugiej strony znam ten ból: dwa lata temu miałem podobną sytuację z tym, że ja zdążyłem odnieść łopatę do garażu i wrócić aby raz jeszcze spojrzeć na owoc mojej pracy (już chwilkę po tym jak przejechał pług).
Z tego co widzę to facet śnieg zgarnął na ulicę więc innego końca historii nie można było się spodziewać. Z drugiej strony znam ten ból: dwa lata temu miałem podobną sytuację z tym, że ja zdążyłem odnieść łopatę do garażu i wrócić aby raz jeszcze spojrzeć na owoc mojej pracy (już chwilkę po tym jak przejechał pług).
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przypomniał mi się "DOMEK W KARKONOSZACH"
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane