Za PRL-u nic w sklepach nie było, tylko ocet - Daniela Ponikowska - fragment relacji świadka historii z 9 lipca 2010. Nic nie było w sklepie, ocet tylko, a jak coś przywieźli, to się ustawiały kolejki, że coś okropnego. Za papierem do ubikacji, za wszystkim. A brało się to, co dali. Albo kartki: wódka była na kartki, to, kto chciał to wódkę brał, a kto nie chciał – to wziął co innego.
Ekspedientki dostawały towar na sklep, parę osób coś kupiło, a one resztę chowały dla znajomych. - teatrnn.pl/9 lipca 2010
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Prawacko-katolickiemu de**lowi wydaje się, że gospodarka to jego prywatny folwark, którym rządzą czerwone wieprze oszczanego dziada. Mam nadzieje, że niedługo będziesz chamie wzywał z za krat.
Tylko komunistyczna dyktatura PRL, potrafila dekretem obizac ceny...teraz jest wolny rynek!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wiadomo jak to sie skonczylo...w sklepach byl tylko ocet!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Za PRL-u nic w sklepach nie było, tylko ocet - Daniela Ponikowska - fragment relacji świadka historii z 9 lipca 2010. Nic nie było w sklepie, ocet tylko, a jak coś przywieźli, to się ustawiały kolejki, że coś okropnego. Za papierem do ubikacji, za wszystkim. A brało się to, co dali. Albo kartki: wódka była na kartki, to, kto chciał to wódkę brał, a kto nie chciał – to wziął co innego. Ekspedientki dostawały towar na sklep, parę osób coś kupiło, a one resztę chowały dla znajomych. - teatrnn.pl/9 lipca 2010
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Prawacko-katolickiemu de**lowi wydaje się, że gospodarka to jego prywatny folwark, którym rządzą czerwone wieprze oszczanego dziada. Mam nadzieje, że niedługo będziesz chamie wzywał z za krat.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Powiedz gdzie ta żywność podrożała tylko 6 procent to będę tam robił zakupy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane