Audyt objął również sprzedaż jachtu „I love Poland”, który miał być jednym z kluczowych projektów promujących Polskę za granicą. Zdaniem ekspertów, jednostka nie spełniła swojej funkcji, a korzystał z niej przede wszystkim zarząd fundacji. — Rozmaite rejsy jachtu dawały zarządowi wycieczki czy rozliczne wizyty w różnych egzotycznych portach — powiedział prof. Artur Nowak, doradca zarządu PFN.
Audyt objął również sprzedaż jachtu „I love Poland”, który miał być jednym z kluczowych projektów promujących Polskę za granicą. Zdaniem ekspertów, jednostka nie spełniła swojej funkcji, a korzystał z niej przede wszystkim zarząd fundacji. — Rozmaite rejsy jachtu dawały zarządowi wycieczki czy rozliczne wizyty w różnych egzotycznych portach — powiedział prof. Artur Nowak, doradca zarządu PFN.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No, tak... Tylko, że tych wielu, wielu fundacji nie powinno być! Pisiaki to rozdęły, kałowcy przejęli, bo mają fuchy dla swoich.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane