Może chodzi o lizanie śledzia sowietom bo jak to był rok 1947 i Zw. byłych więźniów politycznych to pewnie była to organizacja KPP-owców którzy siedzieli w więzieniu przed wojną. Polscy patrioci którzy stali się w tamtych czasach więźniami politycznymi byli torturowani i dostawali w czapę a nie robili sobie imprezy.
...Natomiast zabawy (kontynuowane jeszcze krótko po wojnie), które przyciągały zwykłych ludzi, nie rządziły się taką etykietą, więc na tych, którzy na taki bal karnawałowy przyszli po raz pierwszy, czekała słona niespodzianka. Każdy nowicjusz był zobowiązany do polizania śledzia zawieszonego na framudze drzwi wejściowych. Całe towarzystwo miało wielką uciechę, ale debiutanci nie podzielali tej wesołości, bo oczywiście śledź nie był odsolony.
„Zabawy (kontynuowane jeszcze krótko po wojnie), które przyciągały zwykłych ludzi, nie rządziły się taką etykietą, więc na tych, którzy na taki bal karnawałowy przyszli po raz pierwszy, czekała słona niespodzianka. Każdy nowicjusz był zobowiązany do polizania śledzia zawieszonego na framudze drzwi wejściowych. Całe towarzystwo miało wielką uciechę, ale debiutanci nie podzielali tej wesołości, bo oczywiście śledź nie był odsolony.”
Mineta po staropolsku.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
i starej babie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
bierzesz i liżesz ot i cała filozofia
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Może chodzi o lizanie śledzia sowietom bo jak to był rok 1947 i Zw. byłych więźniów politycznych to pewnie była to organizacja KPP-owców którzy siedzieli w więzieniu przed wojną. Polscy patrioci którzy stali się w tamtych czasach więźniami politycznymi byli torturowani i dostawali w czapę a nie robili sobie imprezy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
...Natomiast zabawy (kontynuowane jeszcze krótko po wojnie), które przyciągały zwykłych ludzi, nie rządziły się taką etykietą, więc na tych, którzy na taki bal karnawałowy przyszli po raz pierwszy, czekała słona niespodzianka. Każdy nowicjusz był zobowiązany do polizania śledzia zawieszonego na framudze drzwi wejściowych. Całe towarzystwo miało wielką uciechę, ale debiutanci nie podzielali tej wesołości, bo oczywiście śledź nie był odsolony.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
„Zabawy (kontynuowane jeszcze krótko po wojnie), które przyciągały zwykłych ludzi, nie rządziły się taką etykietą, więc na tych, którzy na taki bal karnawałowy przyszli po raz pierwszy, czekała słona niespodzianka. Każdy nowicjusz był zobowiązany do polizania śledzia zawieszonego na framudze drzwi wejściowych. Całe towarzystwo miało wielką uciechę, ale debiutanci nie podzielali tej wesołości, bo oczywiście śledź nie był odsolony.”
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane