Prawdę mówi. Były takie propozycje za czasów pisiorów. Obiecywali pracownikom cywilnym, że jak wskoczą w mundur, to dostaną o 1000 PLN więcej do pensji. Ale głupie miny robili, jak pracownicy pytali, czy po kursie przygotowawczym wrócą na swoje stanowiska. Otóż nie było takiej gwarancji. Mogli takiego świeżaka w mundurku wypiedrolić w PiSdu. Widziałem kucharkę po takim kursie. Nawet chodzić nie potrafi i nie potrafi Beryla rozłożyć. Na szczęście szeregowa wróciła do mieszania zupy w swoim kotle.
Prawdę mówi. Były takie propozycje za czasów pisiorów. Obiecywali pracownikom cywilnym, że jak wskoczą w mundur, to dostaną o 1000 PLN więcej do pensji. Ale głupie miny robili, jak pracownicy pytali, czy po kursie przygotowawczym wrócą na swoje stanowiska. Otóż nie było takiej gwarancji. Mogli takiego świeżaka w mundurku wypiedrolić w PiSdu. Widziałem kucharkę po takim kursie. Nawet chodzić nie potrafi i nie potrafi Beryla rozłożyć. Na szczęście szeregowa wróciła do mieszania zupy w swoim kotle.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane