Słyszałem kiedyś tłumaczenie jakiegoś polityka. Bredził, że w sejmowej restauracji musi być alkohol. Bo posłowie często podejmują zagranicznych gości i nie wypada siedzieć o suchym pysku.
A jak to jest możliwe, że biorąc kilkanaście tysięcy na łapę miesięcznie, ma się darmowe przejazdy ? Jak to możliwe, że kilometrówki rozlicza się na "gębę" a nie na paragony ? Jak to możliwe, że mając do dyspozycji za free hotel sejmowy, to i tak przysługuje hajs na wynajem mieszkania ? I tak można wymieniać te przywileje nierobów.
Słyszałem kiedyś tłumaczenie jakiegoś polityka. Bredził, że w sejmowej restauracji musi być alkohol. Bo posłowie często podejmują zagranicznych gości i nie wypada siedzieć o suchym pysku.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja też podejmuję często zagranicznych gości, czyli fachowców z sąsiedniej wsi. Oni też o suchym pysku nie chcą nawet podjąć dyskusji o robocie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mam, a kto biednemu zabroni bogato żyć. T.Batyr Dps załatwie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Do Żabki mają za daleko.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A jak to jest możliwe, że biorąc kilkanaście tysięcy na łapę miesięcznie, ma się darmowe przejazdy ? Jak to możliwe, że kilometrówki rozlicza się na "gębę" a nie na paragony ? Jak to możliwe, że mając do dyspozycji za free hotel sejmowy, to i tak przysługuje hajs na wynajem mieszkania ? I tak można wymieniać te przywileje nierobów.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
U kumpla w robocie też można kupić alkohol. Jest barmanem
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Człowiek nie wielbłąd napić się musi
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
TAK u mnie w zakładzie pogrzebowym mamy...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A u mnie nawet swojego nie wolno przynieść :/
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane