slodomic Test zrobiony po czterech dniach od debaty,gdy większość narkotyków w moczu można wykryć 1-3 dni po zażyciu.Ten test udowadnia co najwyżej,że w ostatnich 3 dniach nic nie brał ,tylko tyle.No i test robiony w Rzeszowie,bo jak rozumiem w Warszawie i okolicach żadnego laboratorium nie ma? Ja tam nie wiem,czy on coś bierze czy nie, ale nie dziwi cię to? Dlaczego nie zrobił testu w poniedziałek,na miejscu?
Pod warunkiem, że każdy jeden bez wyjątku.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bada się kto ma uzasadniony powód a tłumaczą się winni i słabi. To samo z wariografem przyszło mi do głowy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Do kubka nalać każdy może niekoniecznie podejrzany.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wyniki badań cię nie przekonują, ale opowiastki jakiegoś patusa który niejednokrotnie miał juz sprawy za pomówienia juz tak;-)) Ciekawa logika;-))
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
slodomic Test zrobiony po czterech dniach od debaty,gdy większość narkotyków w moczu można wykryć 1-3 dni po zażyciu.Ten test udowadnia co najwyżej,że w ostatnich 3 dniach nic nie brał ,tylko tyle.No i test robiony w Rzeszowie,bo jak rozumiem w Warszawie i okolicach żadnego laboratorium nie ma? Ja tam nie wiem,czy on coś bierze czy nie, ale nie dziwi cię to? Dlaczego nie zrobił testu w poniedziałek,na miejscu?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
akuszer - masz rację, każdy może nalać, nawet w Rzeszowie! :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zwłaszcza w Rzeszowie, tam pisowskich "honorowych" dawców moczu nie musieli długo szukać.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dziwne że akurat w Rzeszowie i jeszcze w Diagnostyce (wspieranej przez PIS) a w budynku Kollegium Tumanum na ul. Okulickiego....przypadek?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane