Nie, No lepiej wydać 3 miliardy, tak miliardy na elektrownie w Ostrołęce i potem to zburzyć i tu cicho sza, ale jak zestrzelili drony drogimi rakietami to raban na piec fujarek. Przecież logiczne jest ze przy kolejnych próbach nie będą rakietami zestrzeliwać rakietami. Piso- ruskie trole w akcji
Sytuacja była nagła i nie było czasu wołać myśliwych, by strzelali jak do dzików na rowerach. Inna sprawa, że my w zasadzie nie mamy czym do tego strzelać. Są filmiki z Ukrainy, gdzie do zwalczania dronów używa się 2 osobowych samolotów z 2 WŚ ze względu na ich niską prędkość nośną i wtedy strzelec może sobie to tego tłuc. Są też strzelby. Ale do tego trzeba rozstawić ludzi wzdłuż całej granicy i ich trzymać w gotowości. W warunkach pokoju to trochę niewykonalne.
Czytam te głupoty wypisywane przez "znawców " odpowiadających na mema będącym klasyczna "wrzutą" propagandy moskiewskiej. Tak, do dronow za 10 tyś strzela się czasami rakietami za 2 mln. Żeby zestrzelić drona za 10 tyś faktycznie wystarczy jedna salwa pocisków z km kalibru nawet 7.92mm. Tylko ten karabin musi być w odległości nie większej niż 100-200 metrów od drona. A jak ma być, skoro mamy wschodniej granicy tyle ile mamy? Ustawić km co 100 metrów? Nonsens. Potrzebny jest skuteczny system wychwytywania dronów, i to już coraz skuteczniej się udaje, tylko potrzebujemy platform do przenoszeni
Głupota to ty masz na drugie imię. Za naszą wschodnią granicą taka wojna już trwa kilka lat, a teraz po zaatakowaniu naszego kraju wielce wszyscy zdziwieni.
Pozostaje jeszcze problem samych kul. Waląc w powietrze, gdzieś one muszą spaść. Także zaraz powstał by hałas, że za blisko zabudowań. Że ktoś dostał zbłąkaną kulą. W czasie pokoju ciężko jest bezpiecznie ładować w powietrze na oślep w losowych miejscach :)
Przecież to przestarzałe ruskie styropianowe gó**o można strącać zwykłymi sportowymi dronami, które są 5 razy szybsze i kosztują 250 dolarów sztuka. Ważne żeby je wykrywać odpowiednio wcześnie, tak żeby te sportowe drony można było wypuszczać. Poważną broń należy zostawić na poważne zagrożenie Dlatego 100% racji GorszyaleLepszy.
ZMT Tarnów produkuje system przeciwdronowy oparty na wielolufowych karabinach maszynowych 12,7 mm. Idealny do strzelania w takie badziewie. Oczywiście istotna jest kwestia a wdrożenia i zintegrowania z systemem oraz b nasycenia potencjalnego pola walki, czyli posiadania odpowiedniej liczby takich baterii, czyli de facto tempa produkcji.
Tylko czy będzie miał kto te drony stracić? PL ma armię generałów, na 135 000 żołnierzy w pierwszej linii do stopnia kapitana jest tylko 30 000. Reszta to biurwy.
Podałem uczciwie dolne wartości z przeczytanych przeze mnie materiałów (mainstreamowych, nie ruskiej propagandy). Wabik 10-20 tys, amraam 2-2.5 miliona usd. Wczoraj był na ten temat artykuł w money pl który jak wiadomo zajmuje się tematyką finansowa. Nie jestem zainteresowany żadnym zakłamywaniem czegokolwiek, natomiast jestem zaniepokojony strategią w tej sprawie.
Patrząc na te wypisywane bzdety, to najwięcej mamy "specjalistów" wojskowych. Strzelasz - źle, bo drogo, nie strzelasz - jeszcze gorzej. Jednym słowem doopa zawsze z tyłu.
Każdą sprawę można tak podsumować. Wygląda na mądre wzniesienie się ponad resztę komentarzy, a tak naprawdę jest id**tyzmem człowieka, który nie ma kompletnie nic do powiedzenia.
W 2021 roku zwestaw "Piorun" (pocisk + mechanizm startowy) wyceniany był na ok. 600 000 zł. Ale w 2023 Pioruny sprzedane Słowacji oszacowano na 1,8 mil. złotych za zestaw. To drogo czy tanio? Czy na tyle tanio żeby strzelać z tego do wabików? Wczoraj usłyszałem od jednego z generałów w stanie spoczynku, że najtaniej było by użyć do tego standardowego działka p-lot ale z amunicją programowalną.
Henryk, bądź realistą. 500 takich rakiet to miliard dolarów. Ile ich w takim razie możemy mieć? Na Ukrainę lecą nawet setki dronów w każdym tygodniu. Jak będziemy strzelać w ten sposób to nasze prawdopodobnie kilkaset rakiet starczy na tydzień.
Nie znam się, więc się wypowiem, że ponoć istnieją jakieś systemy lufowe, a nawet działka w samolotach i helikopterach, biorąc pod uwagę bardzo wolny lot dronów ponoć bardzo skuteczne. Może więcej amraamów zostałoby na ważniejsze cele.
GaL, a czy my mamy te "systemy lufowe, a nawet działka w samolotach i helikopterach" Ba, czy my mamy nawet te helikoptery, żeby te działka tam zamontować? ? Bo jak nie mamy, to "strzelanie" z nich, nie strąci nawet balonika na odpuście - wiesz, mierzenie patykiem i krzyczenie: piuł! piuł! nie za bardzo działa w realnym świecie.
Ababa, jestem daleki od tego, żeby się o to wykłócać, ale jeśli nie mamy, to co robiono przez ostatnie lata mając świadomość, że wojna ukraińska to przede wszystkim wojna dronowa? Apach AH-64, których kilka mamy, ma działko m230, F16 działko m61 Vulcan itd.
Warto dodać, że zarówno Apache jak i F-y mają systemy celownicze pozwalające na prowadzenie skutecznego ognia z broni pokładowej również w całkowitej ciemności.
GaL, mamy ich 8 (wersja D), w leasingu, do celów szkoleniowych. Te zamówione 96 ma być dostarczane od 2028 do 2032 roku. Krótkie podsumowanie tego czym dysponuje polska armia znajdziesz np. w artykule TVN24: "Śmigłowce Apache "zdecydowanie zwiększą nasz potencjał". Co potrafią?" albo na wikipedii.
Tak, to prawda, charakter ich wykorzystania wymagałby modyfykacji umowy, pytanie czy niemożliwej do przeprowadzenia do chwili obecnej. Mamy oprócz F16 i sojuszniczych F35 również helikoptery Głuszec i Black Hawk.
Nie, No lepiej wydać 3 miliardy, tak miliardy na elektrownie w Ostrołęce i potem to zburzyć i tu cicho sza, ale jak zestrzelili drony drogimi rakietami to raban na piec fujarek. Przecież logiczne jest ze przy kolejnych próbach nie będą rakietami zestrzeliwać rakietami. Piso- ruskie trole w akcji
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Sytuacja była nagła i nie było czasu wołać myśliwych, by strzelali jak do dzików na rowerach. Inna sprawa, że my w zasadzie nie mamy czym do tego strzelać. Są filmiki z Ukrainy, gdzie do zwalczania dronów używa się 2 osobowych samolotów z 2 WŚ ze względu na ich niską prędkość nośną i wtedy strzelec może sobie to tego tłuc. Są też strzelby. Ale do tego trzeba rozstawić ludzi wzdłuż całej granicy i ich trzymać w gotowości. W warunkach pokoju to trochę niewykonalne.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wiem czy wiecie, ale wstawiając takie rzeczy tylko przyczyniacie się do upadku do koalicji rządzącej
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pewnie, nie opłaca się strzelać. Ludzkie życie tańsze...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czytam te głupoty wypisywane przez "znawców " odpowiadających na mema będącym klasyczna "wrzutą" propagandy moskiewskiej. Tak, do dronow za 10 tyś strzela się czasami rakietami za 2 mln. Żeby zestrzelić drona za 10 tyś faktycznie wystarczy jedna salwa pocisków z km kalibru nawet 7.92mm. Tylko ten karabin musi być w odległości nie większej niż 100-200 metrów od drona. A jak ma być, skoro mamy wschodniej granicy tyle ile mamy? Ustawić km co 100 metrów? Nonsens. Potrzebny jest skuteczny system wychwytywania dronów, i to już coraz skuteczniej się udaje, tylko potrzebujemy platform do przenoszeni
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Głupota to ty masz na drugie imię. Za naszą wschodnią granicą taka wojna już trwa kilka lat, a teraz po zaatakowaniu naszego kraju wielce wszyscy zdziwieni.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pozostaje jeszcze problem samych kul. Waląc w powietrze, gdzieś one muszą spaść. Także zaraz powstał by hałas, że za blisko zabudowań. Że ktoś dostał zbłąkaną kulą. W czasie pokoju ciężko jest bezpiecznie ładować w powietrze na oślep w losowych miejscach :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przecież to przestarzałe ruskie styropianowe gó**o można strącać zwykłymi sportowymi dronami, które są 5 razy szybsze i kosztują 250 dolarów sztuka. Ważne żeby je wykrywać odpowiednio wcześnie, tak żeby te sportowe drony można było wypuszczać. Poważną broń należy zostawić na poważne zagrożenie Dlatego 100% racji GorszyaleLepszy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ZMT Tarnów produkuje system przeciwdronowy oparty na wielolufowych karabinach maszynowych 12,7 mm. Idealny do strzelania w takie badziewie. Oczywiście istotna jest kwestia a wdrożenia i zintegrowania z systemem oraz b nasycenia potencjalnego pola walki, czyli posiadania odpowiedniej liczby takich baterii, czyli de facto tempa produkcji.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No i dlatego nie ma po co kupować z USA takich drogich rakiet. Lepiej produkować własne. Na badziewne drony z Rosji nasze własne rakiety wystarczą.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tylko czy będzie miał kto te drony stracić? PL ma armię generałów, na 135 000 żołnierzy w pierwszej linii do stopnia kapitana jest tylko 30 000. Reszta to biurwy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czemu zakłamujesz liczby? Każdy wabik był wart 20k a rakiety 400k . Ja wiem że to i tak dużo ale czy to powód żeby być zakłamywać w ten sposób?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Podałem uczciwie dolne wartości z przeczytanych przeze mnie materiałów (mainstreamowych, nie ruskiej propagandy). Wabik 10-20 tys, amraam 2-2.5 miliona usd. Wczoraj był na ten temat artykuł w money pl który jak wiadomo zajmuje się tematyką finansowa. Nie jestem zainteresowany żadnym zakłamywaniem czegokolwiek, natomiast jestem zaniepokojony strategią w tej sprawie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Motto GorszyAleLepszy „ Nie znam się, więc się wypowiem, że ponoć….” Osiedlowy znawca spod budki z piwem
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Patrząc na te wypisywane bzdety, to najwięcej mamy "specjalistów" wojskowych. Strzelasz - źle, bo drogo, nie strzelasz - jeszcze gorzej. Jednym słowem doopa zawsze z tyłu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Każdą sprawę można tak podsumować. Wygląda na mądre wzniesienie się ponad resztę komentarzy, a tak naprawdę jest id**tyzmem człowieka, który nie ma kompletnie nic do powiedzenia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
czyli co ben Jeśli się nie daj Bóg pojawi kacapski sołdat z granatem w reku, to należy zrzucić na niego bombę atomową, bo trzeba strzelać?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W 2021 roku zwestaw "Piorun" (pocisk + mechanizm startowy) wyceniany był na ok. 600 000 zł. Ale w 2023 Pioruny sprzedane Słowacji oszacowano na 1,8 mil. złotych za zestaw. To drogo czy tanio? Czy na tyle tanio żeby strzelać z tego do wabików? Wczoraj usłyszałem od jednego z generałów w stanie spoczynku, że najtaniej było by użyć do tego standardowego działka p-lot ale z amunicją programowalną.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czytałem gdzieś wypowiedź jakiegoś oficera, który twierdził, że do zwalczania dronów świetnie nadają się apache a my do muchy musimy strzelać z armat.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To mamy tak silną i nowoczesną armię, że po zestrzeleniu kilku dronów zaczyna brakować amunicji? Toż kuźwa w 1939 było lepiej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Henryk, bądź realistą. 500 takich rakiet to miliard dolarów. Ile ich w takim razie możemy mieć? Na Ukrainę lecą nawet setki dronów w każdym tygodniu. Jak będziemy strzelać w ten sposób to nasze prawdopodobnie kilkaset rakiet starczy na tydzień.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@ GorszyAleLepszy Jakby to ująć ... Spierdalaj jest na miejscu
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Większość dronów w Ukrainie zestrzeliwują samoloty z broni pokładowej, maszynowej. Rakiety oszczędzają z uwagi na koszty.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No właśnie to miałem napisać Wilga ma piękne odsuwane na bok drzwi, aż się prosi o zamontowanie chmur. Nie wiem tylko czy prędkości będą porównywalne.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A z procy nie mozna? Jeszcze taniej...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie znam się, więc się wypowiem, że ponoć istnieją jakieś systemy lufowe, a nawet działka w samolotach i helikopterach, biorąc pod uwagę bardzo wolny lot dronów ponoć bardzo skuteczne. Może więcej amraamów zostałoby na ważniejsze cele.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
GaL, a czy my mamy te "systemy lufowe, a nawet działka w samolotach i helikopterach" Ba, czy my mamy nawet te helikoptery, żeby te działka tam zamontować? ? Bo jak nie mamy, to "strzelanie" z nich, nie strąci nawet balonika na odpuście - wiesz, mierzenie patykiem i krzyczenie: piuł! piuł! nie za bardzo działa w realnym świecie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ababa, jestem daleki od tego, żeby się o to wykłócać, ale jeśli nie mamy, to co robiono przez ostatnie lata mając świadomość, że wojna ukraińska to przede wszystkim wojna dronowa? Apach AH-64, których kilka mamy, ma działko m230, F16 działko m61 Vulcan itd.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Warto dodać, że zarówno Apache jak i F-y mają systemy celownicze pozwalające na prowadzenie skutecznego ognia z broni pokładowej również w całkowitej ciemności.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
GaL, mamy ich 8 (wersja D), w leasingu, do celów szkoleniowych. Te zamówione 96 ma być dostarczane od 2028 do 2032 roku. Krótkie podsumowanie tego czym dysponuje polska armia znajdziesz np. w artykule TVN24: "Śmigłowce Apache "zdecydowanie zwiększą nasz potencjał". Co potrafią?" albo na wikipedii.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak, to prawda, charakter ich wykorzystania wymagałby modyfykacji umowy, pytanie czy niemożliwej do przeprowadzenia do chwili obecnej. Mamy oprócz F16 i sojuszniczych F35 również helikoptery Głuszec i Black Hawk.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane