Przez jakiś czas pracowałem w dziale biochemii, gdzie próbowano wyodrębnić substancje farmakologiczne z kultur bakteryjnych i roślin. Jeden profesor opowiedział mi o chemiku, który robił wypady do lasu. Przy tej okazji traktował grzyby chemikaliami, by ewentualnie mutacje wywołać. I by nikt inny tych grzybów nie sprzątnął, położył pod nie braunsztynem zabarwione chusteczki papierowe.
Pomprawej stronie jak się wjeżdża do Mosiny. A, o teraz wiem gdzie jechać na grzyby.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jedzie ktoś ze mną na grzyby znam fajną miejscówkę?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czekam aż uruchomi się jakaś "madka" z plusów, która zacznie wymagać od gajowych, by Ci zbierali grzyby i odnosili do bąbelka :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przez jakiś czas pracowałem w dziale biochemii, gdzie próbowano wyodrębnić substancje farmakologiczne z kultur bakteryjnych i roślin. Jeden profesor opowiedział mi o chemiku, który robił wypady do lasu. Przy tej okazji traktował grzyby chemikaliami, by ewentualnie mutacje wywołać. I by nikt inny tych grzybów nie sprzątnął, położył pod nie braunsztynem zabarwione chusteczki papierowe.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane