Reklama
Reklama

Komentarze

18
B
baxbany JP 100%

W przypadku pwacko-katolickich posłów byłaby to droga pomiędzy domem, kościołem, a burdelem!

T
Tanczacy_z_Rekinami

A w przypadku POwsko-lewackich posłów była by to droga między domem który jest burdelem a ambasadą ruską i ambasadą niemiecką.

T
Tanczacy_z_Rekinami

A w przypadku POwsko-lewackich posłów byłaby to droga między burdelem który jest dla nich domem a ambasadą ruską i ambasadą niemiecką.

T
typhon

Małżeństwo polityków KO pobrało z kasy Sejmu 82 tys. złotych tytułem rozliczenia kilometrówek. Zgodnie z wyliczeniami Arkadiusz Myrcha i Kinga Gajewska niemal dwukrotnie okrążyli Ziemię. Jak to możliwe że R. Kropiwnicki mając jako wiceminister aktywów samochód służbowy wyjeździł średnio 3,4 tys. km miesięcznie (ok. 110 km dziennie)?

G
Grzeeja Łowca

Czarnecki też okrążył ziemię zezłomowanym kabrioletem i ciągnikiem siodłowym. Bochenek brał kilometrówki w zeszłym roku, choć nie miał auta. Wiesz dlaczego tak się dzieje ? Bo można. Tyle i aż tyle. Biorą za km choć mają darmowe przejazdy. To samo tyczy się dodatku do mieszkania (choć mają hotel Sejmowy).

T
Tanczacy_z_Rekinami

Dokładnie Grzeeja te POwskie pasożyty Gajewska i Myrcha jeszcze oboje pobierają dodatek mieszkaniowy mimo że mają dom pod Warszawą. I ten gość jest wiceministrem sprawiedliwości. To jest właśnie prawo tak jak je rozumie PO. Takie combo kilometrówki plus dodatek mieszkaniowy plus wyposażenie biur poselskich, które ląduje w prywatnym domu. Tylko w PO takie cuda.

Zdjęcie profilowe
kornas1988 Wyjadacz

i wtedy żaden polityk nie jeździł by autem tylko popier....l z buta xd

G
Grzeeja Łowca

GPS ? Gościu. Nasze osły nie przedstawiają za kilometrówki nawet faktur, a ty chcesz GPS ? Rozliczają się na podstawie deklaracji. Nikt tego nie sprawdza, bo nawet nie ma jak. Żadnego śladu. Afera powstaje dopiero, jak w tych deklaracjach napiszą bzdury jak Czarnecki.

A
abababa2 Snajper

korporacje już dawno rozwiązały problem wyjazdów służbowych, wystarczy tylko skopiować te rozwiązania. a co do udostępniania lokalizacji, to kiepski pomysł za względów bezpieczeństwa, ale powiem Ci, że ruscy operatorzy dronów daliby Ci za niego dużego lajka i kilka serduszek ;)

Reklama