Reklama
Reklama

Komentarze

5
O
Olmeryk Szyderca

Problem jest trochę bardziej złożony niż mem o „pociągu z prędkością światła”. To wybór między 320 km/h a 250 km/h, nie między „dobrem a złem”. Sprowadzanie tego do przezwisk prezydenta jest żałosne — taka retoryka działa tylko na cementowanie zaślepionych wyborców. A tak z ciekawości — ile płacą za każdą wrzutkę tego typu?

Z
ZIWK Wyjadacz

Dla wyjaśnienia - wybór pomiędzy 250 a 320 km/h to zmiana parametrów linii. Trzeba przebieg (promienie zakrętów, krzywe przejściowe, przechylenia, pochylena itd.) pod daną wartość policzyć. Późniejsze zmiany to "prostowanie" linii, wielkie wyburzenia i koszty. Nawet CMK za Gierka liczono na 250 km/h pomimo, że przewidywano eksploatacyjne tylko 160. Dzięki ówczesnemu myśleniu dziś można było podnieść szybkość niewielkim kosztem. No i pewnie będzie wrzask, że będzie konieczny inny system zasilania np. 25kV 50Hz zamiast 3kV prądu stałego....

S
sw2sw

@mamamarcina - weź Ty się lepiej zajmij Marcinem... Tylko nie przekazuj mu swoich obsesji.

Z
ZIWK Wyjadacz

Pewnie następonym krokiem będą przystanki PKS na autostradach... Byle do motłochu dotarła prawda "Dobry Car (rezydent) - źli bojarzy (rząd z Tuskiem na czle)". Głupie, ale się sprawdza wśród parafian.

D
dziko1978 Wieśniak

a co na to nasi wielcy prezesi w PKP?

Reklama