Ja bym dostał depresji ze przeze mnie jakiś kot żyje w niewoli. Nie rozmnoży się nie złapie sobie myszy bo jest zamknięty w mieszkaniu. A ja mam się niby pocieszać gdy patrzę na ten bezsens istnienia tego zniewolonego kota?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Vacarius moim zdaniem potrzebujesz pogadać o tym z jakimś psychologiem :p
Ja bym dostał depresji ze przeze mnie jakiś kot żyje w niewoli. Nie rozmnoży się nie złapie sobie myszy bo jest zamknięty w mieszkaniu. A ja mam się niby pocieszać gdy patrzę na ten bezsens istnienia tego zniewolonego kota?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Vacarius moim zdaniem potrzebujesz pogadać o tym z jakimś psychologiem :p
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Na depresję tylko pies. Bez depresji też tylko pies.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A to coś nowego. W aptece mają kociaki? ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane