Tak naprawdę chodzi o zestaw rozwiązań, ale owszem, dla nich. Dzisiaj w zasadzie każdy lekarz z Koziej Wólki może zarabiać na państwowym więcej niż prezydent i premier razem wzięci, i to kilkukrotnie. Skoro wolny rynek w tym temacie to mit, musi być ograniczenie, to oczywiste. Managerowie na najwyższych stanowiskach w państwowce byli objęci już wiele lat temu, bo też był z nimi cyrk, a potem jazgot że nikt poważny nie będzie chciał pracować jeśli będzie sufit. Sufit jest, chętnych też wielu, nie gorszych niż wcześniej.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
Jak maly kazio wyobraza sobie przychodnie w Koziej Wolce...
Kto mówi o przychodni? Lekarz z Koziej Wólki napisałem. Jakiś tam specjalista, nie geniusz neurochirurgii. Mały Kazio nie potrafi zrozumieć, że takie kwoty to jednak za dużo?
Gruzawik, jak zwykle bywam za Tobą a przeciw Gorszemu, tak teraz jest odwrotnie. Sęk w tym, że lekarze będą mieli zawsze za mało ile by nie dosypać do służby zdrowia. 90% wydatków szpitali jest na personel, nie sądzisz chyba, że pielęgniarki i pomoce zabierają te pieniądze? Nie uważasz, że żądania 40 k na miesiąc ( plus 3 tysie za każdy dyzur) w czasie gdy mediana zarobków to najniższa krajowa jest bezczelne? A wiekszość lekarzy uwłaszczyła lub uwłaszcza się na państwowych pieniądzach szpitali?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
Nie sadze. Jak beda robic goly etat to wizyte bedziesz mial za 200 lat, a jak inaczej, niz pieniedzmi,naklonisz kogos by poszedl na dyzur?
Nie wystarczy, w przeciwnym razie młodzi lekarze zaszczuci przez swoich starszych "kolegów" nie wyjeżdżaliby za granicę robić specjalizacje. Twoja retoryka jest na poziomie "wystarczy być pisowcem i też można było tyle nakraść".
Jacy zaszczyci? Jak napiszesz dobrze egzamin lekarski, to robisz specjalizacje. A jak pojedziesz robić za granicę, to też zarobisz nieźle. Więc skończenie medycyny w każdym wypadku wychodzi na dobre
Nigdzie w Europie lekarz nie zarobi tyle co w Polsce 200-400% średniej krajowej dla specjalisty. Nawet na kontrakcie, z dodatkami. Więc to nie są wyjazdy po pieniądze.
Jakoś nie widzę żeby Ci, którzy wyjadą wracali. Czyli nie jest tak źle. A nas za chwilę będą leczyć Białorusini i Ukraińcy nie znający języka. Efekty były ostatnio we Wrocławiu
A to specjalnoe dla lekarzy ta ustawa, ze tak na nich jednych ujadasz?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak naprawdę chodzi o zestaw rozwiązań, ale owszem, dla nich. Dzisiaj w zasadzie każdy lekarz z Koziej Wólki może zarabiać na państwowym więcej niż prezydent i premier razem wzięci, i to kilkukrotnie. Skoro wolny rynek w tym temacie to mit, musi być ograniczenie, to oczywiste. Managerowie na najwyższych stanowiskach w państwowce byli objęci już wiele lat temu, bo też był z nimi cyrk, a potem jazgot że nikt poważny nie będzie chciał pracować jeśli będzie sufit. Sufit jest, chętnych też wielu, nie gorszych niż wcześniej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak maly kazio wyobraza sobie przychodnie w Koziej Wolce...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kto mówi o przychodni? Lekarz z Koziej Wólki napisałem. Jakiś tam specjalista, nie geniusz neurochirurgii. Mały Kazio nie potrafi zrozumieć, że takie kwoty to jednak za dużo?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gruzawik, jak zwykle bywam za Tobą a przeciw Gorszemu, tak teraz jest odwrotnie. Sęk w tym, że lekarze będą mieli zawsze za mało ile by nie dosypać do służby zdrowia. 90% wydatków szpitali jest na personel, nie sądzisz chyba, że pielęgniarki i pomoce zabierają te pieniądze? Nie uważasz, że żądania 40 k na miesiąc ( plus 3 tysie za każdy dyzur) w czasie gdy mediana zarobków to najniższa krajowa jest bezczelne? A wiekszość lekarzy uwłaszczyła lub uwłaszcza się na państwowych pieniądzach szpitali?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie sadze. Jak beda robic goly etat to wizyte bedziesz mial za 200 lat, a jak inaczej, niz pieniedzmi,naklonisz kogos by poszedl na dyzur?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wystarczy skończyć studia medyczne,i też można tyle zarabiać.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wystarczy, w przeciwnym razie młodzi lekarze zaszczuci przez swoich starszych "kolegów" nie wyjeżdżaliby za granicę robić specjalizacje. Twoja retoryka jest na poziomie "wystarczy być pisowcem i też można było tyle nakraść".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jacy zaszczyci? Jak napiszesz dobrze egzamin lekarski, to robisz specjalizacje. A jak pojedziesz robić za granicę, to też zarobisz nieźle. Więc skończenie medycyny w każdym wypadku wychodzi na dobre
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nigdzie w Europie lekarz nie zarobi tyle co w Polsce 200-400% średniej krajowej dla specjalisty. Nawet na kontrakcie, z dodatkami. Więc to nie są wyjazdy po pieniądze.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jakoś nie widzę żeby Ci, którzy wyjadą wracali. Czyli nie jest tak źle. A nas za chwilę będą leczyć Białorusini i Ukraińcy nie znający języka. Efekty były ostatnio we Wrocławiu
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane