Reklama
Reklama

Komentarze

4
G
grabcan Szyderca

w sumie, można sobie rano zrbić kanapki do korpo, w trakcie dwójeczki

G
gjpk Wieśniak

Takie to fajne, rosyjskie.

Zdjęcie profilowe
andrzej67k Snajper

Trochę źle zrobione. Za daleko od kuchenki, bo wtedy można by było mieszać zupę bez wstawania z kibla.

K
Krzywoprosty Wieśniak

Lata 1960. U dziadków na wsi kibelek zwany sławojką. Ale żeby do niego dojść trzeba wyło wyjść z domu, ominąć stodołę i wejść w krzewy bzu i róż bo tak ukryta była ta mała budowla do... Ale babcia Bronia zawsze miała na oku który z wnuków nie umył rąk po powrocie z krzaków.

Reklama