Reklama
Reklama

Komentarze

5
A
abababa2 Snajper

"Dawno dawno tymu, za siedmioma c**jami, za siedmioma zekami, w okolicach Gubałówki mieszkał Tomisław Apoloniusz Curuś Bachleda Farrell, jak ten piecyk z dmuchawą. Pewnego dnia Tomisław wysedł na halę i pomyśloł: Krucafuks dość! Ile mozna wpierdalać łoscypek! Ani to dobre, ani śwarne a jakie drogie je***e! No i s**cka murowana, toć to gołymi łapami ługniotane. Zeby to jeszcze z krowiego mleka było; a weź tu łodróznij barana od łowiecki. Stąd ten słonawy posmak. Tfu, łohydne. Co te turysty w tym widzą."

A
abababa2 Snajper

"Podczas, gdy Bachleda zajadał się łoscypkiem, smród baraniego nabiału niósł się po łokolicy. Nawet pod wiater jebało napletkiem hej! Bekasy nie wytsymały. Fetor przepłoszył je z terenów lęgowych. Ryby, w Morskim Łoku zdechły, a w Carnym Stawie, zdechły. Niedźwiedź Gąsienica łobudził się ze snu zimowego i łod razu poszedł pod prysznic. Lecz to nie tylko łod niego tak popierdalało. "

A
abababa2 Snajper

komentarz usunięty przez moderatora - zaś to samo. męczące się to robi. walaszek o ocypkach: jbzd.com.pl/obr/1756764/legenda-o-snieznym-koczkodanie

A
abababa2 Snajper

komentarz usunięty przez moderatora - zaś to samo. męczące się to robi. walaszek o ocypkach: jbzd.com.pl/obr/1756764/legenda-o-snieznym-koczkodanie

V
vacarius Master

Skoro to jest dzieło boże to dajce mi to Górale za darmo! Tak jak promienie słońca czy powietrze dostajemy za darmo!

Reklama