Kiedy jedna firma ma kontrakt na sprzątanie, a druga na malowanie. I ta pierwsza mimo zapewnień i deadline nie wywiąże się z zadania, a druga nie będzie tracić czasu i delegować ponownie ludzi w innym terminie.
Kiedy jedna firma ma kontrakt na sprzątanie, a druga na malowanie. I ta pierwsza mimo zapewnień i deadline nie wywiąże się z zadania, a druga nie będzie tracić czasu i delegować ponownie ludzi w innym terminie.
Nie dziw się, w kosztorysie nie uwzględniono sprzątania. A urzędnik siedzi za biurkiem to nie wie ze trzeba.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nagroda za najlepsze - "Not my f**ng job!" ląduje tym razem u drogowców.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kiedy jedna firma ma kontrakt na sprzątanie, a druga na malowanie. I ta pierwsza mimo zapewnień i deadline nie wywiąże się z zadania, a druga nie będzie tracić czasu i delegować ponownie ludzi w innym terminie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kiedy jedna firma ma kontrakt na sprzątanie, a druga na malowanie. I ta pierwsza mimo zapewnień i deadline nie wywiąże się z zadania, a druga nie będzie tracić czasu i delegować ponownie ludzi w innym terminie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak naziści w Norymberdze - tylko wykonywaliśmy polecenia zwierzchników....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane