Reklama
Reklama

Komentarze

6
V
vacarius Master

Dlatego podczas cowida nie dwonli syenammi tylko jezdzli radiowozammi i przez megafon mówl zaleca się sedzenie w domach. Wychodzenei tylko dla niezbędnych rzeczy. Te wyki których nikt nie pamięta kodów są bezużyteczne.

J
Jarewa Szyderca

Może i pamiętają, ale jak się wyje w jakieś rocznice czy inne też święta to teraz człowiek się zastanawia pierw co za święto dzisiaj.

[Usunięty użytkownik]

Panowie, oby ten system nie był nam nigdy potrzebny. I tego sobie o całej RP życzmy na te święta i nowy rok.

H
henryk Szyderca

Mam pytanie, gdzie Polacy tak sumiennie pracują,z pewnością nie w Polsce.

G
Grzeeja Łowca

Alarm usłyszeliby Ci, co akurat nie robią :) Wątpię, by w kołchozach można było usłyszeć syrenę :)

V
V-T-S-S Łowca

Problemem podstawowym jest to, że Polacy NIE ZNAJĄ znaczenia konkretnych sygnałów dźwiękowych. Kiedyś w szkołach było przysposobienie obronne (i podobne) gdzie dzieci uczyły się zachowania podczas właśnie alarmów, ataków (nawet ABC) i co wolno a czego nie wolno robić w konkretnych sytuacjach... Teraz... teraz nie uczą się niczego.

Reklama