Prawacki poziom wiedzy. Dlatego tak fantastycznie wierzą w tego magicznego cieślę 😀😂🤨😵‍💫. Prawakom z ich niskim IQ bliżej do małp niż do cywilizowanych ludzi
Buahahaha ten troll z karpiem jest starszy niż twoja kompromitacja na wiosze. Odpowiedz sobie zatem jakie ty masz IQ skro dałeś się znowu na to nabrać?
Tradycja jedzenia karpia na Wigilię ma korzenie w PRL, kiedy to Hilary Minc (minister przemysłu) wypromował go jako łatwo dostępną i tanią rybę, która miała „zapełnić stoły”, co było sprytnym sposobem na nakarmienie ludzi w trudnych czasach, a żywy był łatwiejszy w transporcie i przechowywaniu. Obecnie wielu uważa tę tradycję za przestarzałą i niehumanitarną, zwłaszcza przez cierpienie ryb sprzedawanych na ulicach, ale pozostaje ona popularna, choć coraz więcej osób wybiera inne ryby.
Karp w wannie – świąteczna tradycja rodem z PRL. Mało kto zdaje sobie sprawę, że karp na Wigilię to wcale nie taka stara polska tradycja.
Dopiero w PRL-u zaczęto mocno promować tę rybę – bo była tania, łatwa w hodowli i miała zapełnić świąteczne stoły.
No i wtedy pojawił się słynny „karp w wannie”
Zaprawdę powiadam Wam katolik to człowiek bez mózgu. Bezkrytycznie, bezwzględnie wierzący w każdą katolicką bajkę. Chrystus jest dwunastym plagiatem zrodzonego z dziewicy. Żadne święto, rytuał nie są katolickie. Wszystko, ale to wszystko skopiowali z innych wierzeń!
Niestety ale Bax tu ma rację. Ideologia liczy na to, że jej wyznawcy nie odrobią pracy domowej, a za to zindoktrynują się na tyle za dziecka, że będą odrzucać prawdę o ich religii. Z marksizmem jest dokładnie tak samo. Przecież nie mielibyśmy już ani marksistów ani katolików. Nowe pokolenia nabierają się na nowo i zasilają kadry wyznawców na kolejne lata.
Po II wojnie, w realiach gospodarki niedoboru, władze PRL bardzo mocno wypromowały karpia jako tanią, dostępną rybę na święta. Z kampanią hasła „karp na każdym wigilijnym stole w Polsce” wiąże się nazwisko Hilarego Minca – wicepremiera i komunistycznego ministra przemysłu i handlu, który forsował rozwój stawów i masową sprzedaż karpia przed Wigilią. To on jest najczęściej wskazywany jako „ojciec” masowej, powszechnej mody na karpia wigilijnego w powojennej Polsce, choć opierał się na już istniejącej tradycji jedzenia tej ryby.
​
Boluś puścił trolla kilka lat temu a te barany naprawdę dalej się na to nabierają i opowiadają jaki to Boluś jest głupi
bo myślał że noworodek jadł karpia! I to karpia wprowadzonego przez KOMUNISTÓW. Adam64824 baxbany etc gratuluję jesteście fundamentem intelektu lewackiego. Jak was zabraknie to to wszystko legnie w gruzach.
Prawacki poziom wiedzy. Dlatego tak fantastycznie wierzą w tego magicznego cieślę 😀😂🤨😵‍💫. Prawakom z ich niskim IQ bliżej do małp niż do cywilizowanych ludzi
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nieee , no , wśród ludzi też są mądrzy , nie tylko profesury jak ten na G. , imię jsgo niech będzie zapomniane ...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Buahahaha ten troll z karpiem jest starszy niż twoja kompromitacja na wiosze. Odpowiedz sobie zatem jakie ty masz IQ skro dałeś się znowu na to nabrać?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co ma w ogóle karp z tym magicznym cieślą??
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Poważnie ? w dniu narodzin nie mleczko Matki ? karpia ? a jak przyrządzonego ? smażonego ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A Ty myślisz że skąd się wziął karp po żydowsku? Przecież wymyślono tę potrawę właśnie na tę okazję.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tradycja jedzenia karpia na Wigilię ma korzenie w PRL, kiedy to Hilary Minc (minister przemysłu) wypromował go jako łatwo dostępną i tanią rybę, która miała „zapełnić stoły”, co było sprytnym sposobem na nakarmienie ludzi w trudnych czasach, a żywy był łatwiejszy w transporcie i przechowywaniu. Obecnie wielu uważa tę tradycję za przestarzałą i niehumanitarną, zwłaszcza przez cierpienie ryb sprzedawanych na ulicach, ale pozostaje ona popularna, choć coraz więcej osób wybiera inne ryby.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Karp w wannie – świąteczna tradycja rodem z PRL. Mało kto zdaje sobie sprawę, że karp na Wigilię to wcale nie taka stara polska tradycja. Dopiero w PRL-u zaczęto mocno promować tę rybę – bo była tania, łatwa w hodowli i miała zapełnić świąteczne stoły. No i wtedy pojawił się słynny „karp w wannie”
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Poziom wiedzy i intelektu BolkaLegia jest niesamowity. Ciekawe, czy rzeczone Dzieciątko samo wybierało ości z karpia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jezus sam złowił karpia i przyrządził go po żydowsku.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jedzenie karpia na święta wprowadzili komuniści w Polsce. Ale żeby osesek w szopie 2000 lat temu tym się zajadał...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zaprawdę powiadam Wam katolik to człowiek bez mózgu. Bezkrytycznie, bezwzględnie wierzący w każdą katolicką bajkę. Chrystus jest dwunastym plagiatem zrodzonego z dziewicy. Żadne święto, rytuał nie są katolickie. Wszystko, ale to wszystko skopiowali z innych wierzeń!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zaprawdę powiadam ci musisz być 100% katolikiem bezmyślny łbie. Na taki stary trolling się dać nabrać gratulacje! Co roku to samo z wami.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niestety ale Bax tu ma rację. Ideologia liczy na to, że jej wyznawcy nie odrobią pracy domowej, a za to zindoktrynują się na tyle za dziecka, że będą odrzucać prawdę o ich religii. Z marksizmem jest dokładnie tak samo. Przecież nie mielibyśmy już ani marksistów ani katolików. Nowe pokolenia nabierają się na nowo i zasilają kadry wyznawców na kolejne lata.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Po II wojnie, w realiach gospodarki niedoboru, władze PRL bardzo mocno wypromowały karpia jako tanią, dostępną rybę na święta. Z kampanią hasła „karp na każdym wigilijnym stole w Polsce” wiąże się nazwisko Hilarego Minca – wicepremiera i komunistycznego ministra przemysłu i handlu, który forsował rozwój stawów i masową sprzedaż karpia przed Wigilią. To on jest najczęściej wskazywany jako „ojciec” masowej, powszechnej mody na karpia wigilijnego w powojennej Polsce, choć opierał się na już istniejącej tradycji jedzenia tej ryby. ​
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Boluś puścił trolla kilka lat temu a te barany naprawdę dalej się na to nabierają i opowiadają jaki to Boluś jest głupi bo myślał że noworodek jadł karpia! I to karpia wprowadzonego przez KOMUNISTÓW. Adam64824 baxbany etc gratuluję jesteście fundamentem intelektu lewackiego. Jak was zabraknie to to wszystko legnie w gruzach.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak a Kaczyński nie jest pe**łem. On nie miał czasu na kobiety. Pisowcy nie kłamią. Oni nie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ciebie wszyscy trollują własna matka by cię za 5 groszy sprzedała taki mądry jesteś. x.com/BolekLegia/status/2001962135648424275
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak można lubić karpia?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Karpia prosto z cyca
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane