GorszyAleLepszy - To Ty katolicki, ciemniutki prawak z 6kł brutto/miesiąc? Ja myślałem, żeś Pan na włościach z setką poddanych, dla których warczysz na NFZ. Jęczenie to podstawowy atrybut polskiego prawaka! Zmień zawód, poucz się, zacznij zarabiać i olej NFZ.
Masz rację. Ale niestety jesteśmy skazani na polityków tych z prawej, z lewej i ze środka bez mózgów. Nie są w stanie naprawić NFZ co jest całkowicie możliwe. O Zusie nie będę pisał, szkoda mi nerwów i czasu.
Więc walmy w nich. Żeby im z tym wszystkim przestało być wygodnie. Nie chcemy tutaj wschodu, a to nie są europejskie standardy. Ale dziękuję za szczerość.
do prezesów państwowych spółek dobili lekarze a nawet ich prześcignęli .. a wszystko to za państwowe pieniążki.. może jakiś malutki podatek uchwalimy na poczet dobrych zarobków wybrańców narodu.....
@GorszyAleLepszy Już podobny temat wałkowaliśmy. Wiec dla uściślenia. Rozumiem, że chodzi Ci o jeden konkretny przypadek. I jeśłi tak jest to faktycznie jest to bulwersujące, a przypadek powinien być prześwietlony przez organy ściagnia państwa. Średnio lekarz pracujący na kontrakcie, łącznie z dyżurami zarabia 24k brutto. Ma jeden etat w wymiarze 7-8h dziennie i kilka dyżurów w miesiącu. Nie ma siły i czasu ciągnąć drugiego etatu.
A Ty dalej swoje. Znam kilku lekarzy. Żaden z nich nie pracuje u kilku "płatników". Jak ktoś uczciwie siedzi 8h w robocie dobrego ma 1 dyżur tygodniowo i rodzinę to fizycznie nie ma możliwości aby ciągnął kilka etatow. Łudziłem się że chcesz walczyć z przekrętami, ale skoro piszesz "większość" to znaczy, że ściemniasz. Pojedyncze przypadki spoko jestem w stanie uwierzyć.
Analizy AOTMiT wykazują, że zjawisko tzw. „wielomiejscowości” dotyczy ponad połowy aktywnych zawodowo lekarzy. Czyli ponad połowa ma umowy/kontrakty w różnych miejscach niezależnie od kontraktu/dyżurów u podstawowego płatnika. A typowe widełki u jednego płatnika to 30-50 tys. Tyle że ponad połowa ma kilku.
Id***a znowu stęka. Jeszcze raz odpowiedzialnymi za twoje geny są: mama, tata i bozia. Nikt wokół ciebie nie będzie biegał.. Downie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
GorszyAleLepszy - To Ty katolicki, ciemniutki prawak z 6kł brutto/miesiąc? Ja myślałem, żeś Pan na włościach z setką poddanych, dla których warczysz na NFZ. Jęczenie to podstawowy atrybut polskiego prawaka! Zmień zawód, poucz się, zacznij zarabiać i olej NFZ.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Popatrz, a jak PiS uwlaszczał swojaków metodą na niby to legalne kontrakty, czegoś takiego nie pisałeś.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Masz rację. Ale niestety jesteśmy skazani na polityków tych z prawej, z lewej i ze środka bez mózgów. Nie są w stanie naprawić NFZ co jest całkowicie możliwe. O Zusie nie będę pisał, szkoda mi nerwów i czasu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Więc walmy w nich. Żeby im z tym wszystkim przestało być wygodnie. Nie chcemy tutaj wschodu, a to nie są europejskie standardy. Ale dziękuję za szczerość.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
do prezesów państwowych spółek dobili lekarze a nawet ich prześcignęli .. a wszystko to za państwowe pieniążki.. może jakiś malutki podatek uchwalimy na poczet dobrych zarobków wybrańców narodu.....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
JAK LECZY wzrokiem i w 15 sekund diagnozuje schorzenie i ma na to lekarstwo to ok ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@GorszyAleLepszy Już podobny temat wałkowaliśmy. Wiec dla uściślenia. Rozumiem, że chodzi Ci o jeden konkretny przypadek. I jeśłi tak jest to faktycznie jest to bulwersujące, a przypadek powinien być prześwietlony przez organy ściagnia państwa. Średnio lekarz pracujący na kontrakcie, łącznie z dyżurami zarabia 24k brutto. Ma jeden etat w wymiarze 7-8h dziennie i kilka dyżurów w miesiącu. Nie ma siły i czasu ciągnąć drugiego etatu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Średnio ma ~35 u jednego płatnika, jeśli jest specjalistą. Większość pracuje dla więcej niż jednego płatnika. Ale to nie ten przypadek.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A Ty dalej swoje. Znam kilku lekarzy. Żaden z nich nie pracuje u kilku "płatników". Jak ktoś uczciwie siedzi 8h w robocie dobrego ma 1 dyżur tygodniowo i rodzinę to fizycznie nie ma możliwości aby ciągnął kilka etatow. Łudziłem się że chcesz walczyć z przekrętami, ale skoro piszesz "większość" to znaczy, że ściemniasz. Pojedyncze przypadki spoko jestem w stanie uwierzyć.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Analizy AOTMiT wykazują, że zjawisko tzw. „wielomiejscowości” dotyczy ponad połowy aktywnych zawodowo lekarzy. Czyli ponad połowa ma umowy/kontrakty w różnych miejscach niezależnie od kontraktu/dyżurów u podstawowego płatnika. A typowe widełki u jednego płatnika to 30-50 tys. Tyle że ponad połowa ma kilku.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Trzeba się było uczyć.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wystarczyło skończyć Akademię Medyczną i też byś tyle zarabiał.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Naprawdę?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja mam to szczęście, że pracuje w Niemczech i na tych pe**łów nie mus?e robić. Tylko na zagranicznych
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane