Reklama
Reklama

Komentarze

5
T
Tomasz1060 Wieśniak

Pamiętam jak te france kłuły gdy się je zakładało

S
strazaksam123 Wieśniak

te to już nowe. kiedyś to normalne małe żaróweczki były i jak jedna padała to reszta od niej przestawała świecić :)

S
Sebo30 Snajper

W niejednym domu świeci na choince do tej pory.

R
rrrddd5 Wieśniak

Klujące mistrzynie splątania.

K
Kermitass Wyjadacz

Te lampki to "nowoczesne" badziewie. Starszej daty oświetlenie, miało klamerki którymi przypinało się do gałązek. No i te żaróweczki, dzięki którym można było się pobawić. Jedna osoba leciutko wykręcała jedną żaróweczkę, a druga musiała znaleźć i dokręcić. Ilość prób do uzgodnienia. Bez wkręcenia żarówki oświetlenie nie działało.

Reklama