Sprawa plastikowego, zabawkowego krzyża — banalna, lokalna, dotycząca małej szkoły w niewielkiej miejscowości — została przez polityków PiS i Konfederacji napompowana do rozmiarów ogólnopolskiej „wojny cywilizacyjnej”. Z premedytacją. Nie dlatego, że chodziło o realny problem wychowawczy czy prawny, ale dlatego, że konflikt, emocja i strach są dziś dla tych środowisk najtańszym paliwem politycznym.
Ktoś to już pisał jedyny pożytek z krzyża to że płytki będą równo ułożone
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Sprawa plastikowego, zabawkowego krzyża — banalna, lokalna, dotycząca małej szkoły w niewielkiej miejscowości — została przez polityków PiS i Konfederacji napompowana do rozmiarów ogólnopolskiej „wojny cywilizacyjnej”. Z premedytacją. Nie dlatego, że chodziło o realny problem wychowawczy czy prawny, ale dlatego, że konflikt, emocja i strach są dziś dla tych środowisk najtańszym paliwem politycznym.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane