Reklama
Reklama

Komentarze

3
Anonim

Złota panierka, gorący olej, spotkanie dwojga w jednej doli. Matka-kura w bułce skąpana, przez własne jajo jest otulana. Rodzinna więź na patelni pryska, gdy ogień pod nimi mocno błyska. Córka i matka — jedność chrupiąca, wprost na talerz, prosto od słońca. Widelec wbity, koniec dramatu, smak ich połączył wbrew całemu światu.

G
Gottfryd JP 100%

Najlepsze. Jeszcze panierka z ziaren - jedzenie tejże padliny cak6fm

L
Luk18050 Wieśniak

Bardziej strasza siostra/starszy brat w nienarodzonym rodzenstwie.

Reklama