W polskiej polityce nie brakuje momentów, które trudno traktować całkiem poważnie. Jednym z nich jest bez wątpienia wystąpienie Mariusza Błaszczaka w obronie Sławomira Cenckiewicza. Bo choć intencja była zapewne poważna, efekt okazał się – mówiąc najłagodniej – groteskowy. „Był świetnym szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Niewątpliwie bardzo dobrze wykonywał swoją funkcję” – przekonuje.
Cenckiewicz nie tylko pozostaje w strukturach władzy, ale wręcz otrzymuje nowe, wygodne i prestiżowe stanowisko. Jak przekazał rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, „będzie funkcjonował w ramach Kancelarii Prezydenta jako przewodniczący Rady Bezpieczeństwa i Obronności”. Co więcej, „będzie także doradzał panu prezydentowi w sprawach dotyczących bezpieczeństwa”.
Czy każdy prawak musi kłamać, jak ksiądz pe****l podczas mszy? Czy ten prawacko burak, nie może zrozumieć, że nie każdy pies nadaje się do zaprzęgu?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W polskiej polityce nie brakuje momentów, które trudno traktować całkiem poważnie. Jednym z nich jest bez wątpienia wystąpienie Mariusza Błaszczaka w obronie Sławomira Cenckiewicza. Bo choć intencja była zapewne poważna, efekt okazał się – mówiąc najłagodniej – groteskowy. „Był świetnym szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Niewątpliwie bardzo dobrze wykonywał swoją funkcję” – przekonuje.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Cenckiewicz nie tylko pozostaje w strukturach władzy, ale wręcz otrzymuje nowe, wygodne i prestiżowe stanowisko. Jak przekazał rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, „będzie funkcjonował w ramach Kancelarii Prezydenta jako przewodniczący Rady Bezpieczeństwa i Obronności”. Co więcej, „będzie także doradzał panu prezydentowi w sprawach dotyczących bezpieczeństwa”.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
faktycznie prestiż mu urośnie ... zwłaszcza w USA do czasu wyborów
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czyżby przejrzał na oczy , że po szyję siedzi w gownie , Ale nie wie jak to powiedzieć??????😂😂😂😂😂😂
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A to nie jest ten co jeszcze niedawno krzyczał, że będzie walczył do końca, będzie pozywał za "pomówienia" i odgrażał się, że nie zrezygnuje?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane