Rosyjska propaganda w internecie ściśle współgra z agendą skrajnych i prawicowych partii politycznych w Europie, opierając się na zasadzie zbieżności celów. Głównym zadaniem działań Kremla nie jest promowanie samej Rosji, lecz destabilizacja zachodnich demokracji, pogłębianie polaryzacji społecznej oraz osłabianie struktur UE i NATO.
Ukraińscy górnicy, w większości z okupowanego Donbasu, po prostu pracują ile wlezie, a nie szlajają się po wiecach i nie pierniczą bzdur, robią swoje i zgarniają hajs
Skrajnie prawicowi sojusznicy Putina w Europie to fałszywi patrioci, którzy, podobnie jak kremlowskie fake newsy, stanowią zagrożenie dla naszych demokracji. Putin w skrajnie prawicowych ruchach i przywódcach na całym kontynencie znalazł użytecznych sojuszników i lokajów. Pod względem finansowym, politycznym i ideologicznym partie te są bezpośrednio podporządkowane kremlowskiej agendzie.
No tak, jak grochem o ścianę. Jeśli poza swoją lewako-komunistyczną formułką wymyśloną przez twoich panównie masz nic innego do powiedzenia, to z przykrością muszę stwierdzić, że jakikolwiek dialog z tobą jest stratą czasu.
Ludzie, na których głosujesz, wybierają na marszałka człowieka, który był członkiem PZPR i wstąpił do partii w czasie, gdy mordowano górników w kopalni „Wujek”. A ty nazywasz kogoś innego, poza sobą, „towarzyszem”. O ironio.
Akcja "Piotrowicze". Kto z PiS należał do PZPR?
Stanisław Piotrowicz nie jest pierwszy. PiS ma - jak na partię krytykującą czasy PRL - wyjątkowego pecha do wysoko postawionych działaczy o nie do końca nieskazitelnej przeszłości. Przed komunistycznym prokuratorem Piotrowiczem był przecież Andrzej Kryże, wiceminister sprawiedliwości w poprzednim rządzie PiS, który za komuny wydał wyroki na opozycjonistów.
Jest masa komunistów w polskim rządzie ale nikt do tej nie śmiał z żadnego z nich zrobić marszałka.Eugeniusz Czykwin – dawny działacz PZPR, wieloletni poseł; w IX kadencji był w klubie KO. PAP wskazuje, że zasiadał w Sejmie PRL w latach 1985–1989.
Leszek Korzeniowski – były członek PZPR, później poseł PO.
Miron Sycz – były członek PZPR, później poseł PO.
Bożena Sławiak – była członkini PZPR, później posłanka PO.
Marian Czerwiński – w 1989 r. został posłem Sejmu kontraktowego z listy PZPR, a później działał w PO.
Sam się plusujesz, a mnie minusujesz ze swoich dwóch kont. Bro, plusiki i minusiki na jakimś zapyziałym portaliku naprawdę nie są aż tak ważne. Naprawdę aż tak bardzo potrzebujesz uwagi i akceptacji dla swoich teorii? Cringe.
Mimo wszystko szacunek , w odróżnieniu od innych lewaków na tej stronie używasz przynajmniej kulturalnego, możliwego do zrozumienia języka a nie małpiego dialektu.
Jeśli chodzi Ci o Henryka Piotra Siedlaczka, to nie — nie jest z Konfederacji. Jest senatorem XI kadencji z Koalicji Obywatelskiej i od 16 stycznia 2024 r. należy do Platformy Obywatelskiej
Konfederacja Korony Polskiej to "zielone ludziki" Putina...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mówisz że Zielone ludziki Putina od lat dopominają się żeby zabrać im finansowanie od Putina? Jak na lewacką teorie ma sens.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Rosyjska propaganda w internecie ściśle współgra z agendą skrajnych i prawicowych partii politycznych w Europie, opierając się na zasadzie zbieżności celów. Głównym zadaniem działań Kremla nie jest promowanie samej Rosji, lecz destabilizacja zachodnich demokracji, pogłębianie polaryzacji społecznej oraz osłabianie struktur UE i NATO.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ukraińscy górnicy, w większości z okupowanego Donbasu, po prostu pracują ile wlezie, a nie szlajają się po wiecach i nie pierniczą bzdur, robią swoje i zgarniają hajs
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Skrajnie prawicowi sojusznicy Putina w Europie to fałszywi patrioci, którzy, podobnie jak kremlowskie fake newsy, stanowią zagrożenie dla naszych demokracji. Putin w skrajnie prawicowych ruchach i przywódcach na całym kontynencie znalazł użytecznych sojuszników i lokajów. Pod względem finansowym, politycznym i ideologicznym partie te są bezpośrednio podporządkowane kremlowskiej agendzie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No tak, jak grochem o ścianę. Jeśli poza swoją lewako-komunistyczną formułką wymyśloną przez twoich panównie masz nic innego do powiedzenia, to z przykrością muszę stwierdzić, że jakikolwiek dialog z tobą jest stratą czasu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ludzie, na których głosujesz, wybierają na marszałka człowieka, który był członkiem PZPR i wstąpił do partii w czasie, gdy mordowano górników w kopalni „Wujek”. A ty nazywasz kogoś innego, poza sobą, „towarzyszem”. O ironio.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Akcja "Piotrowicze". Kto z PiS należał do PZPR? Stanisław Piotrowicz nie jest pierwszy. PiS ma - jak na partię krytykującą czasy PRL - wyjątkowego pecha do wysoko postawionych działaczy o nie do końca nieskazitelnej przeszłości. Przed komunistycznym prokuratorem Piotrowiczem był przecież Andrzej Kryże, wiceminister sprawiedliwości w poprzednim rządzie PiS, który za komuny wydał wyroki na opozycjonistów.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jest masa komunistów w polskim rządzie ale nikt do tej nie śmiał z żadnego z nich zrobić marszałka.Eugeniusz Czykwin – dawny działacz PZPR, wieloletni poseł; w IX kadencji był w klubie KO. PAP wskazuje, że zasiadał w Sejmie PRL w latach 1985–1989. Leszek Korzeniowski – były członek PZPR, później poseł PO. Miron Sycz – były członek PZPR, później poseł PO. Bożena Sławiak – była członkini PZPR, później posłanka PO. Marian Czerwiński – w 1989 r. został posłem Sejmu kontraktowego z listy PZPR, a później działał w PO.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Sam się plusujesz, a mnie minusujesz ze swoich dwóch kont. Bro, plusiki i minusiki na jakimś zapyziałym portaliku naprawdę nie są aż tak ważne. Naprawdę aż tak bardzo potrzebujesz uwagi i akceptacji dla swoich teorii? Cringe.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mimo wszystko szacunek , w odróżnieniu od innych lewaków na tej stronie używasz przynajmniej kulturalnego, możliwego do zrozumienia języka a nie małpiego dialektu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jeśli chodzi Ci o Henryka Piotra Siedlaczka, to nie — nie jest z Konfederacji. Jest senatorem XI kadencji z Koalicji Obywatelskiej i od 16 stycznia 2024 r. należy do Platformy Obywatelskiej
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane