Reklama
Polityka

„Likwidacja” SCT na trytytki

Michał Klimek w towarzystwie Grzegorza Brauna „likwiduje” krakowską Strefę Czystego Transportu, przecinając znak szlifierką. Problem w tym, że według policji znak nie należał do infrastruktury drogowej i najprawdopodobniej był rekwizytem happeningu. Prawdziwa strefa oczywiście od tego nie zniknęła. Polityczny teatr, tylko rekwizyty z marketu budowlanego.

Reklama

Komentarze

3
P
pawel1966 Wieśniak

A więc tak to się stało.

Loniusz83

To tak jak JP ale tylko na 50% bo się trochę boję. Co za żal buahahahaha......

W
Wojtek29409 Wieśniak

Samowolne stawianie znaku drogowego to też wykroczenie... Nawet gdy jest częścią kampanii destabilizującej Polskę.

Reklama