I wszystkich ich broni twierdząc, ze im się to należało, dla dobra kraju i nie ich skrzywdzić broniąc i odmawiając ścigania, prawda? Czy, że działali zgodnie z procedurami lub, że się nie cieszyli?
Kołodziejczyk to świeża sprawa, więc nie wiem co powie, natomiast panią Barbarę Mróz-Gorgoń kilka dni przed aferą z raportem bronił, podkreślając, że pełnomocniczka „ciężko pracuje, żeby ruszyć ze zintegrowaną kampanią” i że „wszyscy będą bardzo zadowoleni z efektów tej pracy, ale potrzeba jeszcze trochę czasu”. Skoro mówił że wszyscy będą zadowoleni z efektów jej pracy, to musiał się z nimi zapoznać. Widocznie jemu się podobało. Jak opinia publiczna zaczęła krytykować te "efekty jej pracy", to ją zdymisjonował, ale mimo wszystko wciąż publicznie nie skrytykował 😉
I ma prawo do własnego zdania, ważne, że zdymisjonował. A pokaż mi taki przypadek w poprzedniej ekipie? Kołodziejczyk świeża sprawa, ale już chyba go wywalili, w każdym bądź razie, czytałem, że władze partii potępiły i chyba zawiesili, prawda?
Tak, Kołodziejczyk zawieszony. Nie mów jednak, że w PiS nie było takiego przypadku. Bartłomiej Misiewicz, Łukasz Zbonikowski, Piotr Wawrzyk, Piotr Babiarz (oficjalnie sam zrezygnował, ale tuż przed tym został w trybie pilnym wezwany na Nowogrodzką 😉), całkowicie rozwiązali struktury w Wałbrzychu i wyrzucili z partii wszystkich tamtejszych członków.
W ciągu niecałego tygodnia? I potem zgodzili się na pociągnięcie do odpowiedzialności? Np. jakoś mejza chyba usłyszał zarzuty dopiero po zmianie ekipy, prawda? Reszty nie znam, to się nie wypowiem. A wawrzyk to chyba, jak już było wiadomo, że stracą władzę.
Z Misiewiczem to Antonio z Jarosławem pożarli się o wyłączność dostępu do jego pulchności. Natomiast maestro od sprzedawania wiz, niejaki Wawrzyk, był chroniony do samych wyborów... Szumowskiemu nic się nie stało, maseczki zamietli pod dywan, choć to były śm***i za setki milionów, z Funduszem Sprawiedliwości Jarosław zdobył się tylko na pi********e w osobistym liście do Zera itd., itp.
Nie wiem, czy w ciągu tygodnia, ale nie jest tak, że PiS nie wyrzucał swoich za afery. Jedni i drudzy robią to samo. Pozbywają się ludzi mogących im zaszkodzić, tylko robią to w trochę inny sposób. PiS raczej po cichu, dlatego nie znasz. KO bardziej medialnie. Jedni i drudzy mają też takich których nie chcą się pozbywać mimo przewin i także rozwiązują to inaczej. PiS ich broni, a KO piętnuje pod publiczkę, a po cichu nadal wspiera jak Aldonę Machnowską-Górę, którą zdymisjonowali i za aferę w szpitalu południowym, a po miesiącu była już wicedyrektorem Narodowego Centrum Kultury 🤷 Są siebie warci.
I wszystkich ich broni twierdząc, ze im się to należało, dla dobra kraju i nie ich skrzywdzić broniąc i odmawiając ścigania, prawda? Czy, że działali zgodnie z procedurami lub, że się nie cieszyli?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kołodziejczyk to świeża sprawa, więc nie wiem co powie, natomiast panią Barbarę Mróz-Gorgoń kilka dni przed aferą z raportem bronił, podkreślając, że pełnomocniczka „ciężko pracuje, żeby ruszyć ze zintegrowaną kampanią” i że „wszyscy będą bardzo zadowoleni z efektów tej pracy, ale potrzeba jeszcze trochę czasu”. Skoro mówił że wszyscy będą zadowoleni z efektów jej pracy, to musiał się z nimi zapoznać. Widocznie jemu się podobało. Jak opinia publiczna zaczęła krytykować te "efekty jej pracy", to ją zdymisjonował, ale mimo wszystko wciąż publicznie nie skrytykował 😉
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I ma prawo do własnego zdania, ważne, że zdymisjonował. A pokaż mi taki przypadek w poprzedniej ekipie? Kołodziejczyk świeża sprawa, ale już chyba go wywalili, w każdym bądź razie, czytałem, że władze partii potępiły i chyba zawiesili, prawda?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak, Kołodziejczyk zawieszony. Nie mów jednak, że w PiS nie było takiego przypadku. Bartłomiej Misiewicz, Łukasz Zbonikowski, Piotr Wawrzyk, Piotr Babiarz (oficjalnie sam zrezygnował, ale tuż przed tym został w trybie pilnym wezwany na Nowogrodzką 😉), całkowicie rozwiązali struktury w Wałbrzychu i wyrzucili z partii wszystkich tamtejszych członków.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W ciągu niecałego tygodnia? I potem zgodzili się na pociągnięcie do odpowiedzialności? Np. jakoś mejza chyba usłyszał zarzuty dopiero po zmianie ekipy, prawda? Reszty nie znam, to się nie wypowiem. A wawrzyk to chyba, jak już było wiadomo, że stracą władzę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Z Misiewiczem to Antonio z Jarosławem pożarli się o wyłączność dostępu do jego pulchności. Natomiast maestro od sprzedawania wiz, niejaki Wawrzyk, był chroniony do samych wyborów... Szumowskiemu nic się nie stało, maseczki zamietli pod dywan, choć to były śm***i za setki milionów, z Funduszem Sprawiedliwości Jarosław zdobył się tylko na pi********e w osobistym liście do Zera itd., itp.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wiem, czy w ciągu tygodnia, ale nie jest tak, że PiS nie wyrzucał swoich za afery. Jedni i drudzy robią to samo. Pozbywają się ludzi mogących im zaszkodzić, tylko robią to w trochę inny sposób. PiS raczej po cichu, dlatego nie znasz. KO bardziej medialnie. Jedni i drudzy mają też takich których nie chcą się pozbywać mimo przewin i także rozwiązują to inaczej. PiS ich broni, a KO piętnuje pod publiczkę, a po cichu nadal wspiera jak Aldonę Machnowską-Górę, którą zdymisjonowali i za aferę w szpitalu południowym, a po miesiącu była już wicedyrektorem Narodowego Centrum Kultury 🤷 Są siebie warci.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ciekawi mnie czy Kołodziejczaka lewacy będą nazywać ćpunem tak jak Nawrockiego czy to działa tylko w jedną stronę. Jak myślicie hipokryci lewaccy?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane