Bo niestety jest taka prawda, że u nas jak nie skręcisz licznika na te 150-180 tys przebiegu, to auta nie sprzedasz za cenę jaką jest ono naprawdę warte. Ludzie sami się proszą o to, żeby robić ich w wała z tymi przebiegami. A poza tym nie wiem jakim id**tą trzeba być, żeby uwierzyć, że np 12-15 letni diesel sprowadzony z Niemiec ma 150-170 tys przebiegu. Jakiś Helmut kupił diesla, bo pewnie dojeżdżał co dzień do pracy i z powrotem minimum po kilkadziesiąt kilometrów. W Niemczech to normalka, bo tam po autostradach takie odcinki robi się bardzo szybko.
REKLAMA DZWIGNIOM HANDLU JEST ALE JAK Z3 NA 2 ZJEZDZAL TO MOGL JESZCZE TROCHE ULEPSZYC I NA TE 50 SIE NIE LASZCZYC TO I KLIJENT SPOKOJNIEJSZY BY BYL I SOMSIADA BY WK...IL
Ja w swojej BMW 3.0d 2001r. mam obecnie 385 000km (kupiłem gdy miała 320 000km) i przed sprzedażą na pewno się pojawi ok 220 000km bo inaczej takiego auta w Polsce nie sprzedam...
pieknie opisany az mi sie spodobalo :P
kolega sprowadzil sobie z niemiec 3,2 litrowego mercedesa E klase z przebiegiem 278tysiecy chcial go sprzedac wystawil na oto moto kazdy kto dzwoni to odrazu marudzi ze przebieg za duzy a rok 2003 idealnie by pasowalo to ogloszenie do jego auta
Polskie prawo tego nie zabrania - cofanie licznika jest jest legalne. I tak brawo dla sprzedawcy za szczerość - ale prawdę powiedziawszy jak kupujesz używany samochód nie wiesz ile ma przejechane - ważny jest stan techniczny, a nie cyferki.
Pamiętajcie tylko ,że jak skręcicie licznik a kupującego o tym fakcie nie powiadomicie a kupujący nawet po czasie do tego dojdzie (jak np.weżmie nowe ubezpieczenie w tej samej firmie a tu autko już miało więcej,lub kiedys byliście w serwisie z pierdołką tam w zleceniu też zanotowali ile miało)to wtedy może was to kosztowac dużo więcej niż cała operacja .Pozdrawiam.
Ja mam honde civic 1.3 + hybryda 2006r przebieg 40 tys ... miałem toyotę przez 14 zrobiliśmy 70 tys ... wiec niski przebieg jest możliwy, ale trzeba uważać na handlarzy
Znajomy ostatnio fatygował się do Holandii by kupić Forda Mondeo. Wolał kupić tam 2004 rok 330 tys km serwisowanego do końca za 10 000 zł (w przeliczeniu) niż u nas za tyle samo podobny rocznik, sprowadzony i z przebiegiem 200 tys. W tamtym wszystko chodzi jak w zegarku, wątpię, żeby tak samo dobrze zachowany kupił u nas.
Sprobuj sprzedac fousa 1.6 benzyne 2001 rok z przebiegiem 130k mil za 2k funtow tu, w UK. Ja swojego Fiata HGT z 2001 z przebiegiem 72k mil kupilem za 650 funtow... Nie wiem skad Wy bierzecie te ceny. Moj 2003 Nissan Primera 1.9 dci 145kkm (aktualny przebieg) poszedl za 5k pln pol roku temu.
Niedawno znajomy szukał Focusa takiego 98-00 w 1.8TD. Wszystkie dostępne na allegro mialy przebiegi w granicach 170-220 tys km... Ciężko było znaleźć coś powyżej :) Ale jak dużo ludzi pisze w Polsce ludzie chcą być oszukiwani bo nie dobrze jak nie ma 1 ewentualnie ostatecznie w 15 letnim dieslu w najgorszym wypadku 2 z przodu przebiegu.
Cóż.. Polacy sami chcą być oszukiwani i są naiwni.. Lepiej kupować sprowadzane " nie wyjeżdżone IGŁY z Niemiec od dziadka 1945r. " z przebiegami niby 100-120tys (silniki się świecą bardziej niż z fabryki), niż od uczciwego prywatnego sprzedawcy... Pozdrawiam
ja mam auto z salonu kupione na początku 2009,w tej chwili ma 62000km przebiegu. Tyle potrzebowałem przejechać. Nie każdy 5-6 latek musi mieć 200 tysięcy przebiegu. Ale fakt,że w cholerę kręcą.
no i prawdę napisał ja w zeszłym roku szprzedałem Astre II 2000 rok była kupiona w salonie i miła przejechane 296000km... a najdziwniejsze jest to że na 3500 astrII (wystawionych na allegro)moja miała najwięcej przejechane i jak ludzie dzwonili to przebieg im niepasował a ja nato że wedle życzenia może mieć 180 tys km jak reszta... więcc ludzie w polsce sami sobie winni.
Dokładnie tak...ja w zeszlym roku probowalem sprzedac Seata Toledo II, 1999. Benzyna 1.8 20V, najechane 228 tys. Ludzie przyłażą, i sapią, że widzieli tańszego sprowadzonego 2001, i do tego diesel 120 tys. najechane. Powiedzialem ze jak chce, to niech idzie i go kupi, jak jej sie podoba na desce rozdzielczej napisane. Prawda jest taka, ze ludzie sami sie prosza zeby ich robic w wala.
Bzdura. Zależy od marki oraz od sprzedającego. Nie problem znaleźć nawet dzisiaj Lanosa czy Fiata Brava z przebiegiem poniżej 200k, od pierwszego właściciela. Jak się kupuje trendi-modele w komisach albo od handlarzyn, to niestety jesteśmy bez szans.
Dla jasności - moje autko rocznik 1999 (brava 1.2), kupione z przebiegiem 95k, obecnie 110k. Słowa sprzedającej sprawdziłem samodzielnie - wszystko się zgadza. Autko ojca rocznik 1999 (Focus MK1 1.8), przebieg 180k, kupione z przebiegiem 158k, kupowane bezpośrednio u szwabów, również idealnie przebadane. Inna sprawa, że ze 100 sztuk każdy z nas musiał przemielić, aby trafić tą jedną...
Bo niestety jest taka prawda, że u nas jak nie skręcisz licznika na te 150-180 tys przebiegu, to auta nie sprzedasz za cenę jaką jest ono naprawdę warte. Ludzie sami się proszą o to, żeby robić ich w wała z tymi przebiegami. A poza tym nie wiem jakim id**tą trzeba być, żeby uwierzyć, że np 12-15 letni diesel sprowadzony z Niemiec ma 150-170 tys przebiegu. Jakiś Helmut kupił diesla, bo pewnie dojeżdżał co dzień do pracy i z powrotem minimum po kilkadziesiąt kilometrów. W Niemczech to normalka, bo tam po autostradach takie odcinki robi się bardzo szybko.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to się nazywa SARKAZM
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
REKLAMA DZWIGNIOM HANDLU JEST ALE JAK Z3 NA 2 ZJEZDZAL TO MOGL JESZCZE TROCHE ULEPSZYC I NA TE 50 SIE NIE LASZCZYC TO I KLIJENT SPOKOJNIEJSZY BY BYL I SOMSIADA BY WK...IL
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
przynajmniej szczery :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja w swojej BMW 3.0d 2001r. mam obecnie 385 000km (kupiłem gdy miała 320 000km) i przed sprzedażą na pewno się pojawi ok 220 000km bo inaczej takiego auta w Polsce nie sprzedam...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
pieknie opisany az mi sie spodobalo :P kolega sprowadzil sobie z niemiec 3,2 litrowego mercedesa E klase z przebiegiem 278tysiecy chcial go sprzedac wystawil na oto moto kazdy kto dzwoni to odrazu marudzi ze przebieg za duzy a rok 2003 idealnie by pasowalo to ogloszenie do jego auta
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Polskie prawo tego nie zabrania - cofanie licznika jest jest legalne. I tak brawo dla sprzedawcy za szczerość - ale prawdę powiedziawszy jak kupujesz używany samochód nie wiesz ile ma przejechane - ważny jest stan techniczny, a nie cyferki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pamiętajcie tylko ,że jak skręcicie licznik a kupującego o tym fakcie nie powiadomicie a kupujący nawet po czasie do tego dojdzie (jak np.weżmie nowe ubezpieczenie w tej samej firmie a tu autko już miało więcej,lub kiedys byliście w serwisie z pierdołką tam w zleceniu też zanotowali ile miało)to wtedy może was to kosztowac dużo więcej niż cała operacja .Pozdrawiam.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja mam honde civic 1.3 + hybryda 2006r przebieg 40 tys ... miałem toyotę przez 14 zrobiliśmy 70 tys ... wiec niski przebieg jest możliwy, ale trzeba uważać na handlarzy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przynajmniej jeden szczery , kitu nie wciska ...:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przeważnie kupując auto w Polsce trzeba liczyć przebieg x2.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Znajomy ostatnio fatygował się do Holandii by kupić Forda Mondeo. Wolał kupić tam 2004 rok 330 tys km serwisowanego do końca za 10 000 zł (w przeliczeniu) niż u nas za tyle samo podobny rocznik, sprowadzony i z przebiegiem 200 tys. W tamtym wszystko chodzi jak w zegarku, wątpię, żeby tak samo dobrze zachowany kupił u nas.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Sprobuj sprzedac fousa 1.6 benzyne 2001 rok z przebiegiem 130k mil za 2k funtow tu, w UK. Ja swojego Fiata HGT z 2001 z przebiegiem 72k mil kupilem za 650 funtow... Nie wiem skad Wy bierzecie te ceny. Moj 2003 Nissan Primera 1.9 dci 145kkm (aktualny przebieg) poszedl za 5k pln pol roku temu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niedawno znajomy szukał Focusa takiego 98-00 w 1.8TD. Wszystkie dostępne na allegro mialy przebiegi w granicach 170-220 tys km... Ciężko było znaleźć coś powyżej :) Ale jak dużo ludzi pisze w Polsce ludzie chcą być oszukiwani bo nie dobrze jak nie ma 1 ewentualnie ostatecznie w 15 letnim dieslu w najgorszym wypadku 2 z przodu przebiegu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A co do zdjęcia gościu szczery ;]
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
niestety takie sa u nas realia... mozna wszystkich oszukiwac i to bezkarnie...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Taka sprawa.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Cóż.. Polacy sami chcą być oszukiwani i są naiwni.. Lepiej kupować sprowadzane " nie wyjeżdżone IGŁY z Niemiec od dziadka 1945r. " z przebiegami niby 100-120tys (silniki się świecą bardziej niż z fabryki), niż od uczciwego prywatnego sprzedawcy... Pozdrawiam
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To nie jest wiocha tylko uczciwy gość właśnie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
http...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ja mam auto z salonu kupione na początku 2009,w tej chwili ma 62000km przebiegu. Tyle potrzebowałem przejechać. Nie każdy 5-6 latek musi mieć 200 tysięcy przebiegu. Ale fakt,że w cholerę kręcą.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
no i prawdę napisał ja w zeszłym roku szprzedałem Astre II 2000 rok była kupiona w salonie i miła przejechane 296000km... a najdziwniejsze jest to że na 3500 astrII (wystawionych na allegro)moja miała najwięcej przejechane i jak ludzie dzwonili to przebieg im niepasował a ja nato że wedle życzenia może mieć 180 tys km jak reszta... więcc ludzie w polsce sami sobie winni.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dokładnie tak...ja w zeszlym roku probowalem sprzedac Seata Toledo II, 1999. Benzyna 1.8 20V, najechane 228 tys. Ludzie przyłażą, i sapią, że widzieli tańszego sprowadzonego 2001, i do tego diesel 120 tys. najechane. Powiedzialem ze jak chce, to niech idzie i go kupi, jak jej sie podoba na desce rozdzielczej napisane. Prawda jest taka, ze ludzie sami sie prosza zeby ich robic w wala.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A gdzie tu wiocha? Zwykły dobry żaert
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wszystko co klient sobie życzy ;) hehehe
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Szczery chociaż jest. :P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
POLSKA
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dobre. Swarzędz pod Poznaniem. Zagłębie handlarzy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
hehe nie da rady inaczej kupic, kazde auto ponizej 2006 i przegiem ponizej 200kkm ma krecony zegarek
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bzdura. Zależy od marki oraz od sprzedającego. Nie problem znaleźć nawet dzisiaj Lanosa czy Fiata Brava z przebiegiem poniżej 200k, od pierwszego właściciela. Jak się kupuje trendi-modele w komisach albo od handlarzyn, to niestety jesteśmy bez szans.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dla jasności - moje autko rocznik 1999 (brava 1.2), kupione z przebiegiem 95k, obecnie 110k. Słowa sprzedającej sprawdziłem samodzielnie - wszystko się zgadza. Autko ojca rocznik 1999 (Focus MK1 1.8), przebieg 180k, kupione z przebiegiem 158k, kupowane bezpośrednio u szwabów, również idealnie przebadane. Inna sprawa, że ze 100 sztuk każdy z nas musiał przemielić, aby trafić tą jedną...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
sorks poprawione :P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"klient" gader, KLIENT!!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane