Taka kolej rzeczy. Kura jest na zjedzenie. I z pewnością żyła u tego Pana w lepszych warunkach, niż na tzw. farmach, czytaj: obozach koncentracyjnych dla zwierząt, skąd pochodzą kurczaki sprzedawane w marketach. Dodam, faszerowane hormonami i antybiotykami.
Biedny :(
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ale jak Mama kupi świeżego kurczaka w biedronce tylko jest w folij to myślisz że on tam specjalnie urósł i w...asz aż wiura lecą
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Taka kolej rzeczy. Kura jest na zjedzenie. I z pewnością żyła u tego Pana w lepszych warunkach, niż na tzw. farmach, czytaj: obozach koncentracyjnych dla zwierząt, skąd pochodzą kurczaki sprzedawane w marketach. Dodam, faszerowane hormonami i antybiotykami.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane