7 lat temu zaraz po zdaniu prawka przez głupotę rozwaliłam ojcu lusterko i bałam się, że jak tatuśko się dowie, nie pożyczy mi więcej auta, więc telefonicznie załatwiłam "na już" w mieści odległym od mojego aż 110km i pojechałam z przyklejonym dużym okrągłym różowym lusterkiem :P Minęło kilka lat a tatuś do dzisiaj nie wie o mojej przygodzie :P
Trza se jakoś radzić powiedział baca zawiązując kierbca glizdą ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
xd
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wiochą są de**le co dla zabawy wybijają lusterka w samochodach - a to, że ktoś sobie jakoś radzi to objaw zaradności.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dodano: 2012-03-23, 22:34:30 przez: Damciu92 Widzę, że admin w archiwum siedzi...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
7 lat temu zaraz po zdaniu prawka przez głupotę rozwaliłam ojcu lusterko i bałam się, że jak tatuśko się dowie, nie pożyczy mi więcej auta, więc telefonicznie załatwiłam "na już" w mieści odległym od mojego aż 110km i pojechałam z przyklejonym dużym okrągłym różowym lusterkiem :P Minęło kilka lat a tatuś do dzisiaj nie wie o mojej przygodzie :P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane