Poważnie premierze, jestem bardzo ekonomiczna. Trzeba sobie radzić w dzisiejszych czasach :)Ale też zawsze nad sobą panuję, w przeciwieństwie do większości dziewcząt..
nie sadze, ze to od ilosci wypitego trunku sie nad soba panuje, tylko to cecha charakteru/osobowosci. Nie jestem puszczalska, to sie nie puszcze pomimo tego, ze tedwo stoje na nogach. Nie rozumiem osob, ktore sie tlumacza iloscia wypitego alkoholu:)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Bo niektórzy po prostu nie mogą pić i nie umieją. A jak już się puści taka, to najlepsza wymówka, "Kochanie byłam pijana". Ewentualnie jeszcze można powiedzieć "Kochanie przewróciłam się i upadlam ryjem na jego penisa"
szczescie rybko, ze ci ta pustynia nie "zaszkodzila"...bo bys juz tu ,nie byla :)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Jasię kiedyś obudziłam w tramwaju w zajezdni, tak długo wracałam do domu :D
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Ja się kiedyś obudziłem na CPN'ie 6 rano -zimno jak c*uj, a ja w koszulce. Raz też wracałem ostatnim autobusem do domu o 23:30(podróż trwa 1,5h)... Obudziłem się u kierowcy PKS'u pod domem, 15km od siebie... Ale w porządku był. Odwiózł mnie prywatnym pod same drzwi!
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
To było jak jeszcze ukraiński spiryt był po 18zł za litr... Piękne czasy... :)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Ja tam piję więcej... wody. Alkoholu nie miałam w ustach od soboty i jestem z tego dumna. :) Nie wiem, ile jeszcze pociągnę...
Niech będzie,że guźdźce:)Takie dzikie św***e z Afryki:P
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Dodam, że nigdy nie byłam za równouprawnieniem. Żeby nie było.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
No Lucy, dobrze że to napisałaś, bo już miałem zacząć swój smętny wywód o równouprawnieniach i parytetach hehe
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Potrafię skręcić szafkę, wywiercić dziurę czy naprawić pralkę. No może szafy sama nie wniosę, ale tak to spoko. Jednak przy mężczyźnie chce się czuć jak kobieta :)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Zaimponowałaś mi! Ja się za pralkę nie biorę. Zawsze jak rozkręcałem jakiś większy sprzęt, to po złożeniu zostawało mi tyle części, że rower mógłbym złożyć (ale o dziwo działało) :) Wolę elektroniką się pobawić...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Cóż, trafianie w życiu na cioty, a nie mężczyzn ma swoje plusy :D
Na kogoś muszą zwalać...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kobiety pija tylko dlatego zeby facet mial miej do wypicia. Standartowa baja alkoholiczek.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pozdrawiam rycerzy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Rycerze sie objawia jak kratka bedzie sie konczyc. Jak beda odpierac atak mieczy (nozy kuchennych) i maczug (walkow do ciasta).
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak bym tyle wypiła, to by mnie karetka zabrała. Pół piwa, góra jedno i jazdy mam jak po LSD :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Pół piwa" -tam chyba błąd się jakiś wdarł... Chodziło chyba o: pół kraty piwa? :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja też. Mam chyba najsłabszą głowę w rodzinie. 1 piwo- kręci mi się lekko w głowie, 3 piwa- już mi się nie kręci bo leżę :P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ma tyle szczęścia, że chociaż panuję nad sobą nawet kiedy mi się kręci... oczywiście panuję w sensie wypowiadanych słów
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"jazdy jak po lsd" to bylo dobre
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Poważnie premierze, jestem bardzo ekonomiczna. Trzeba sobie radzić w dzisiejszych czasach :)Ale też zawsze nad sobą panuję, w przeciwieństwie do większości dziewcząt..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie sadze, ze to od ilosci wypitego trunku sie nad soba panuje, tylko to cecha charakteru/osobowosci. Nie jestem puszczalska, to sie nie puszcze pomimo tego, ze tedwo stoje na nogach. Nie rozumiem osob, ktore sie tlumacza iloscia wypitego alkoholu:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bo niektórzy po prostu nie mogą pić i nie umieją. A jak już się puści taka, to najlepsza wymówka, "Kochanie byłam pijana". Ewentualnie jeszcze można powiedzieć "Kochanie przewróciłam się i upadlam ryjem na jego penisa"
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
najlepsi sa tacy,co po powachaniu korka,po osiedlach lataja , udajac Batmanow :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja to się kiedyś tak uwaliłem że zamiast w jakiejś zatoczce to obudziłem się na środku pustyni.Arizona ma dobrego kopa.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Lucy racja, jedni "nisko" upadaja, inni sie "w***erdalaja"...a niektorzy tak namieszaja, ze niewiadomo z kim "wpadaja"
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
szczescie rybko, ze ci ta pustynia nie "zaszkodzila"...bo bys juz tu ,nie byla :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jasię kiedyś obudziłam w tramwaju w zajezdni, tak długo wracałam do domu :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja się kiedyś obudziłem na CPN'ie 6 rano -zimno jak c*uj, a ja w koszulce. Raz też wracałem ostatnim autobusem do domu o 23:30(podróż trwa 1,5h)... Obudziłem się u kierowcy PKS'u pod domem, 15km od siebie... Ale w porządku był. Odwiózł mnie prywatnym pod same drzwi!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To było jak jeszcze ukraiński spiryt był po 18zł za litr... Piękne czasy... :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja tam piję więcej... wody. Alkoholu nie miałam w ustach od soboty i jestem z tego dumna. :) Nie wiem, ile jeszcze pociągnę...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jestem z tobą i życzę powodzenia w utrzymaniu abstynencji :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Opuncjo..do dna pewnie nie pociągniesz ale wypij tyle ile dasz rady.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Geralt, dziękuję. Liczę na to, że sprostam wyzwaniu. Shark, ja tam aż tak spragniona nie jestem. Poza tym, sięganie dna mi się źle kojarzy. ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Na załączonych obrazkach widać,że faceci to ''gentelmeni'';)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A tam, ŚW***E nie dżentelmeni :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ś**ń do tego proszę nie mieszać bo to sympatyczne stworzenia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niech będzie,że guźdźce:)Takie dzikie św***e z Afryki:P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dodam, że nigdy nie byłam za równouprawnieniem. Żeby nie było.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No Lucy, dobrze że to napisałaś, bo już miałem zacząć swój smętny wywód o równouprawnieniach i parytetach hehe
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Potrafię skręcić szafkę, wywiercić dziurę czy naprawić pralkę. No może szafy sama nie wniosę, ale tak to spoko. Jednak przy mężczyźnie chce się czuć jak kobieta :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zaimponowałaś mi! Ja się za pralkę nie biorę. Zawsze jak rozkręcałem jakiś większy sprzęt, to po złożeniu zostawało mi tyle części, że rower mógłbym złożyć (ale o dziwo działało) :) Wolę elektroniką się pobawić...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Cóż, trafianie w życiu na cioty, a nie mężczyzn ma swoje plusy :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W życiu nie pozwoliłbym kobiecie nieść skrzynki piwa.K*rwa, że koleś się nie boi, że upuści i wszystko potłucze.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
przecież alkohol kobiety wynalazły
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane