Reklama
Reklama

Komentarze

2
[Usunięty użytkownik]

Jedyny, co może uratować, to posiadanie alarmu przez tego "zastawiacza". Rozbujać autko i czekać aż się łaskawie pojawi.

K
krzys1992 Wieśniak

pod "moją pracą" to normalna praktyka, ale każdy zostawia autko na luzie i prostych kołach - chcesz wyjechać - przepychasz i nikt do nikogo nie ma pretensji

Reklama