Chciałbym zauważyć,wszyscy we wszystkim widzą winę policjantów a czy autor tworząc opis pomyślał,że policjanci sobie tego nie zorganizowali dla przyjemności (chociaż w tym przypadku pewności nie mam;) ) tylko takie jest prawo(ewentualnie pokazówki rządu) a oni tylko wykonują polecenia?
To jest definicja niepowetowanej straty.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Chciałbym zauważyć,wszyscy we wszystkim widzą winę policjantów a czy autor tworząc opis pomyślał,że policjanci sobie tego nie zorganizowali dla przyjemności (chociaż w tym przypadku pewności nie mam;) ) tylko takie jest prawo(ewentualnie pokazówki rządu) a oni tylko wykonują polecenia?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane