Taaa a potem taka gruba św***a mówi że jej otyłość wynika z choroby a sama wpier$!#@!ala tyle co by dziecko w afryce miało na kilka dni. Owszem są ludzie otyli z różnych przyczyn zdrowotnych ale przez takie krówska jak ona tworzą się stereotypy że każdy żre bez umiaru.
Normalnemu człowiekowi jedzenie sera żółtego jak bochenka chleba nawet by nie smakowało. Otyli ludzie jeśli mają wybór, biorą najbardziej kaloryczne rzeczy. Po prostu jedzenie to ich jedno z ulubionych zajęć.
To że ktoś żre jak św***a i sam doprowadza się do kalectwa-tak boli mnie to, że potem takie spaślaki leczy się za pieniądze których brakuje np. na rehabilitację niepełnosprawnych dzieci.
Zawsze mnie dziwiły argumenty, że to palący są obciążeniem dla podatnika. Kopci taki, a potem trzeba go leczyć za pieniądze innych. Tyle że palący też płaci haracz na NFZ, a do tego bandycką akcyzę kupując fajki. Akcyza, z tego co wiem, ma z zasady iść na służbę zdrowia. Więc palący opłaci sobie
leczenie ze dwadzieścia razy zanim w końcu zachoruje. Mimo to papierosy to zło, a grubym trzeba współczuć, wcale nie są większym obciążeniem. Ciekawe dlaczego? Płacą akcyzę za to co żrą? Mają podwójny VAT na wysokokaloryczne produkty? Niektórzy muszą płacić dodatkowo za swoje przyjemności.
Mi jest szkoda takich ludzi. Nie mają motywacji i siły by walczyć. Tu się nie ma z czego śmiać. Kto nie ma problemów z wagą, ani nie posiada za grosz empatii, nie wie jak to jest. Walka z otyłością jest bardzo trudna.
Dziwne. Miałam ogromne problemy z wagą, zwłaszcza psychiczne i udało mi się je rozwiązać. A teraz jak widzę takiego morsa, nie mogę się uwolnić od obrzydzenia i nie mam za grosz szacunku dla takiej potworności. Nawet najgorsza ła**a potrafi się z tego wygrzebać, trzeba tylko zrobić trochę wysiłku i
przynajmniej zacząć. To nie jest nawet kwestia motywacji, tylko instynktu samozachowawczego. A skoro wiem, że można nad sobą popracować, skoro są ludzie, którzy to potrafią, dlaczego mam współczuć takiej łajzie, która sama się zapuszcza? Przecież ona właśnie wp*erdala cały kawał sera,na litość boską
Czyli nie myśli, nie zdaje sobie sprawy, nie robi absolutnie nic, sama sobie jeszcze dowala. Mogę współczuć choremu albo komuś, kto próbuje schudnąć i w pewnych momentach nie wyrabia.Ale nie komuś takiemu, jak to spasione bydle z wiecznie rozwartą gębą. Właśnie dlatego, że wiem jak to jest.
Chyba w dalszym ciągu masz problemy psychiczne tyle, że już niezwiązane z wagą. Czytając Twoja wypowiedź ogarnia mnie złość. Tyle w niej jadu i nienawiści do osoby, o której nic nie wiesz. Może u Ciebie to nie jest kwestia motywacji, nie mierz wszystkich swoją miarą.
Niektórzy już nie mają siły walczyć, nie potrafią wziąć się w garść. Gratuluję siły i samozaparcia, ale wiedz, że są również słabi ludzie potrzebujący motywacji. Mimo tego, że miałaś problemy z wagą w dalszym ciągu należysz do grupy ludzi pozbawionych empatii.
Jadu i nienawiści? Nie mam sześćdziesięciu lat i jestem dość zadowolona ze swojego życia, więc czyjeś problemy ze sobą naprawdę nie budzą we mnie aż tak skrajnych odczuć. Owszem, użyłam pierwszej osoby, ale nie do końca jest to moja własna miara. Gruby trzyma się z grubym, a i pozna byłego grubasa
bez problemu. I wszyscy, którym udało się tego pozbyć i z którymi rozmawiałam również podzielają złość o której wspomniałaś. Tylko ze nie jest to złość na tych, którzy ich tak strasznie krzywdzą i nazywają spaślakami. Raczej na tych, którzy im mówili, żeby się nie przejmowali, akceptowali siebie
nie przejmowali się zdaniem durniów i inne bzdury. Bo, logicznie rzecz biorąc, człowiek który akceptuje siebie jako grubasa, nic w swoim życiu nie zmieni. Po co, skoro wszyscy go kochają? Każdy człowiek z poważną nadwagą zdaje sobie podświadomie sprawę, jak ciężka praca go czeka. I tak samo
podświadomie będzie jej unikał za wszelką cenę, lgnąc do tolerancyjnych i, prawdę mówiąc bezmyślnych, znajomych, którzy pozwolą mu zatonąć w lukrze samoakceptacji i zejść na zawał po trzydziestce. To jest łatwiejsze, zarówno dla grubego, jak i dla otoczenia. Dużo trudniej jest powiedzieć komuś w ocz
jesteś gruby, zrób coś z tym. Coś musi się w takim człowieku przełamać. I wszyscy, których nie stać na przemyślenie sprawy, powiedzenie prawdy, którzy wolą wyjść z niedojrzałej pozycji swojego dobrego serduszka i ogromnej empatii, budzą nie tylko moją złość. A co do mojej empatii - ja w tym nadal
tkwię, nadal tak naprawdę wypowiadam się z pozycji grubasa i jeszcze długo tak będzie. Z głowy się tego nie pozbędę tak łatwo jak sadła ze swojego ciała. Więc nie sądź, że coś lepiej rozumiesz, bo Twoje poglądy zawierają się w trochę ładniejszych słowach niż moje.
Taka krytyka może przynieść przeciwne skutki do zamierzonych i później widzimy otyłych ludzi, którzy się objadają, a to dlatego, że stracili nadzieję na to, że schudną. Słysząc zewsząd złe słowa nie wierzą, że może im się udać.
A tu już mówisz nie o otyłości, tylko skrajnym przypadku bycia zwykłym rozpieszczonym maminsynkiem. Jeśli ktoś się czuje sparaliżowany przez złe słowa, może od razu podkulić ogon i spędzić resztę życia w łóżku. Wszędzie je usłyszysz i zawsze będziesz na nie narażona.
Zamiast chować głowę w piasek, może lepiej nauczyć się radzić z tym sobie, bronić swojego? To byłoby trochę bardziej konstruktywne niż żalenie się, że ludzie są niemili. Jakie złe słowa tak poza tym? To jest poważny problem do rozwiązania. Jak ma sobie poradzić z nim ktoś,
kto się przejmuje takimi głupotami? Jak ma zmienić swoje życie ktoś, kto sięga po snickersa, żeby sobie poprawić humor, bo ktoś brzydko na niego powiedział? Dajesz mi swoimi postulatami coraz więcej powodów do odczuwania rezygnacji.
Pamiętacie film "Co gryzie Gilberta Grape'a" ? Matka głównego bohatera była dużo bardziej otyła niż kobieta na zdjęciu i jak umarła to jej syn dom podpalił z jej ciałem w środku. Smutna scena, ale film ogólnie niezły - polecam.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Pamiętam doskonale ten film. Grał tam Leonardo di Caprio rolę upośledzonego młodszego brata głównego bohatera. Piękny film.
Taaa a potem taka gruba św***a mówi że jej otyłość wynika z choroby a sama wpier$!#@!ala tyle co by dziecko w afryce miało na kilka dni. Owszem są ludzie otyli z różnych przyczyn zdrowotnych ale przez takie krówska jak ona tworzą się stereotypy że każdy żre bez umiaru.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Normalnemu człowiekowi jedzenie sera żółtego jak bochenka chleba nawet by nie smakowało. Otyli ludzie jeśli mają wybór, biorą najbardziej kaloryczne rzeczy. Po prostu jedzenie to ich jedno z ulubionych zajęć.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ser jak gąbka wygląda :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ku@wa zgłodniałem !
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Taaa... :D ona się codziennie potęguje.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
miala ochote na kanapke z serem ale po co sie rozdrabniac
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dajcie spokój ona ma pewnie chorą tarczycę ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Boli Cie ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To że ktoś żre jak św***a i sam doprowadza się do kalectwa-tak boli mnie to, że potem takie spaślaki leczy się za pieniądze których brakuje np. na rehabilitację niepełnosprawnych dzieci.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zawsze mnie dziwiły argumenty, że to palący są obciążeniem dla podatnika. Kopci taki, a potem trzeba go leczyć za pieniądze innych. Tyle że palący też płaci haracz na NFZ, a do tego bandycką akcyzę kupując fajki. Akcyza, z tego co wiem, ma z zasady iść na służbę zdrowia. Więc palący opłaci sobie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
leczenie ze dwadzieścia razy zanim w końcu zachoruje. Mimo to papierosy to zło, a grubym trzeba współczuć, wcale nie są większym obciążeniem. Ciekawe dlaczego? Płacą akcyzę za to co żrą? Mają podwójny VAT na wysokokaloryczne produkty? Niektórzy muszą płacić dodatkowo za swoje przyjemności.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale grubas, za to co sam sobie zrobi, ma wsparcie i dostęp do opieki zdrowotnej za tę samą cenę, co inni. Bardzo logiczne.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Głodzilla?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zwaliłbym tego tłusciocha z wózka i kazałbym zapier..lać na własnych girach do chaty !!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A ja zawsze myślałam, że zwalić to można konia, nie słonia. Człowiek uczy się całe życie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tescosatan Ani to śmieszne ani mądre ...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A sp*erdalaj.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
co ona ser żółty w.pierdala?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie kur@a, kawałek modeliny.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
podziwiam tego który pcha wózek.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Najwięcej do powiedzenia mają Ci,którzy znają nas najmniej..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wystarczyłaby operacja zmniejszenia żołądka,refundowana.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie żryj a ogarnij się człowieku
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
osobiscie niechce taki być, ale każdy ma swój sposób na życie .
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To ser??!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak, to jest ser, a w dodatku o niskiej zawartości tłuszczu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ten wózek to chyba po lekkim tuningu jest. Bo gdzie to to by dupsko takie tam wcisneło
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czy to coś to cegłe wpierd..la ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I tak już nie schudnie więc co jej tam ;/
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale wózek się pod nią rozpier..li
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To będzie siedzieć w domu na łóżku i żyć z podatków.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Może pojedzie na paraolimpiadę Byłaby świetnym balastem :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Skąd ta pewność, że nie schudnie?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ruchałbym ją
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nawet by nie zauważyła. Chyba że wózek widłowy i inna pozycja.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Metoda na głoda :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie ma konia który by pociągnął ten wózek.... a i pchać też ciężko
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dobry koń po błocie pociągnie :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
On zjada "Pana Gąbkę"...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ciekawe kto ją pcha na tym wózku Musi jakiś pudzian xD
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zostaw Spongeboba bezczelna kobieto!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zupełnie jak myszka, żółty serek bez chlebka wpier@ala.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A na deser zje torta i popije dietetyczną colą żeby w bioderka nie poszło
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Coca-Cola Light i może powiedzieć, że jest na diecie:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wszyscy na wózkach to niepełnosprawni Są też zwykłe św***e
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No, jak myszka - co dzień tyle ile sama waży.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To gąbka? XD
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Cegła. Taka specjalna - nie wypalana, ale smażona na głębokim smalcu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mi jest szkoda takich ludzi. Nie mają motywacji i siły by walczyć. Tu się nie ma z czego śmiać. Kto nie ma problemów z wagą, ani nie posiada za grosz empatii, nie wie jak to jest. Walka z otyłością jest bardzo trudna.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dziwne. Miałam ogromne problemy z wagą, zwłaszcza psychiczne i udało mi się je rozwiązać. A teraz jak widzę takiego morsa, nie mogę się uwolnić od obrzydzenia i nie mam za grosz szacunku dla takiej potworności. Nawet najgorsza ła**a potrafi się z tego wygrzebać, trzeba tylko zrobić trochę wysiłku i
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
przynajmniej zacząć. To nie jest nawet kwestia motywacji, tylko instynktu samozachowawczego. A skoro wiem, że można nad sobą popracować, skoro są ludzie, którzy to potrafią, dlaczego mam współczuć takiej łajzie, która sama się zapuszcza? Przecież ona właśnie wp*erdala cały kawał sera,na litość boską
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czyli nie myśli, nie zdaje sobie sprawy, nie robi absolutnie nic, sama sobie jeszcze dowala. Mogę współczuć choremu albo komuś, kto próbuje schudnąć i w pewnych momentach nie wyrabia.Ale nie komuś takiemu, jak to spasione bydle z wiecznie rozwartą gębą. Właśnie dlatego, że wiem jak to jest.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Powinna żreć camemberty. Chociaż raz coś by śmierdziało gorzej niż ona.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Chyba w dalszym ciągu masz problemy psychiczne tyle, że już niezwiązane z wagą. Czytając Twoja wypowiedź ogarnia mnie złość. Tyle w niej jadu i nienawiści do osoby, o której nic nie wiesz. Może u Ciebie to nie jest kwestia motywacji, nie mierz wszystkich swoją miarą.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niektórzy już nie mają siły walczyć, nie potrafią wziąć się w garść. Gratuluję siły i samozaparcia, ale wiedz, że są również słabi ludzie potrzebujący motywacji. Mimo tego, że miałaś problemy z wagą w dalszym ciągu należysz do grupy ludzi pozbawionych empatii.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jadu i nienawiści? Nie mam sześćdziesięciu lat i jestem dość zadowolona ze swojego życia, więc czyjeś problemy ze sobą naprawdę nie budzą we mnie aż tak skrajnych odczuć. Owszem, użyłam pierwszej osoby, ale nie do końca jest to moja własna miara. Gruby trzyma się z grubym, a i pozna byłego grubasa
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
bez problemu. I wszyscy, którym udało się tego pozbyć i z którymi rozmawiałam również podzielają złość o której wspomniałaś. Tylko ze nie jest to złość na tych, którzy ich tak strasznie krzywdzą i nazywają spaślakami. Raczej na tych, którzy im mówili, żeby się nie przejmowali, akceptowali siebie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie przejmowali się zdaniem durniów i inne bzdury. Bo, logicznie rzecz biorąc, człowiek który akceptuje siebie jako grubasa, nic w swoim życiu nie zmieni. Po co, skoro wszyscy go kochają? Każdy człowiek z poważną nadwagą zdaje sobie podświadomie sprawę, jak ciężka praca go czeka. I tak samo
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
podświadomie będzie jej unikał za wszelką cenę, lgnąc do tolerancyjnych i, prawdę mówiąc bezmyślnych, znajomych, którzy pozwolą mu zatonąć w lukrze samoakceptacji i zejść na zawał po trzydziestce. To jest łatwiejsze, zarówno dla grubego, jak i dla otoczenia. Dużo trudniej jest powiedzieć komuś w ocz
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jesteś gruby, zrób coś z tym. Coś musi się w takim człowieku przełamać. I wszyscy, których nie stać na przemyślenie sprawy, powiedzenie prawdy, którzy wolą wyjść z niedojrzałej pozycji swojego dobrego serduszka i ogromnej empatii, budzą nie tylko moją złość. A co do mojej empatii - ja w tym nadal
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
tkwię, nadal tak naprawdę wypowiadam się z pozycji grubasa i jeszcze długo tak będzie. Z głowy się tego nie pozbędę tak łatwo jak sadła ze swojego ciała. Więc nie sądź, że coś lepiej rozumiesz, bo Twoje poglądy zawierają się w trochę ładniejszych słowach niż moje.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To jest za bardzo złożone, żeby się dało ogarnąć Twoim dobrym, współczującym serduszkiem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Taka krytyka może przynieść przeciwne skutki do zamierzonych i później widzimy otyłych ludzi, którzy się objadają, a to dlatego, że stracili nadzieję na to, że schudną. Słysząc zewsząd złe słowa nie wierzą, że może im się udać.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A tu już mówisz nie o otyłości, tylko skrajnym przypadku bycia zwykłym rozpieszczonym maminsynkiem. Jeśli ktoś się czuje sparaliżowany przez złe słowa, może od razu podkulić ogon i spędzić resztę życia w łóżku. Wszędzie je usłyszysz i zawsze będziesz na nie narażona.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zamiast chować głowę w piasek, może lepiej nauczyć się radzić z tym sobie, bronić swojego? To byłoby trochę bardziej konstruktywne niż żalenie się, że ludzie są niemili. Jakie złe słowa tak poza tym? To jest poważny problem do rozwiązania. Jak ma sobie poradzić z nim ktoś,
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
kto się przejmuje takimi głupotami? Jak ma zmienić swoje życie ktoś, kto sięga po snickersa, żeby sobie poprawić humor, bo ktoś brzydko na niego powiedział? Dajesz mi swoimi postulatami coraz więcej powodów do odczuwania rezygnacji.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tu detektyw Rutkowski zajmę się tą sprawą ...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tyle sera starczyłoby mi na 2 tygodnie, na kanapki do pracy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
chyba 4x dziennie po 8 kanapek, a jeżeli tak byłby to twój start do otyłości .
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No w sumie co racja, to racja Panie Darku.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pamiętacie film "Co gryzie Gilberta Grape'a" ? Matka głównego bohatera była dużo bardziej otyła niż kobieta na zdjęciu i jak umarła to jej syn dom podpalił z jej ciałem w środku. Smutna scena, ale film ogólnie niezły - polecam.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pamiętam doskonale ten film. Grał tam Leonardo di Caprio rolę upośledzonego młodszego brata głównego bohatera. Piękny film.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
koles jest kompulsywnym żarłokiem i nie może za siebie!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
koles? w taiej s**ience? bez sensu....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jezu ona pożera pana spongebob ;(
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jezus nie takie rzeczy wpi@rdalał !
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane