Nienawidziłam leżakowania. Kto to w ogóle wymyślił? I dlaczego miałam spać,skoro chciałam się bawić?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Ja zawsze prosiłem matkę, żeby zabierała mnie z przedszkola przed pora leżakowania. Niestety nie zawsze się to udawało.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Takie same odczucia miałem lecz znacznie wygodniejsze, materacyki na łóżkach były i kocyki.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
dokładnie, w dodatku ja nigdy nie mogłam zasnąć, do dziś nie zasnę w ciągu dnia, a wtedy to był koszmar, pamiętam jak robiłam wtedy różne dziwne rzeczy, np. przemycałam ze sobą nożyczki i cięłam leżaki...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Ja zawsze pajacowałem z kolegą i przez to oberwałem od pani laczem w dupsko. Nienawidziłem leżakowania, teraz z chęcią bym sobie pospał za dnia.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Ja podczas leżakowania skubałem kocyk sąsiadki, był w kratę a każdy kwadrat miał inny bajeczny kolor..wielką kulę uskubałem.Miłość do kolorów mam do dzisiaj :)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Ja zawsze podmieniałem poduszki, koniecznie musiała mieć kwiatki. Inny wzór mi nie odpowiadał.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
A ja sprzątałam ,bo nie znalezli sposobu,zeby mnie us**c:) I tak do dziś :)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Kiedyś w przedszkolu pamiętam sytuację leżakowania na podłodze. Faktycznie tak było, bo nie było leżaków.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
To nie są ćwiczenia ...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Byłem w przedszkolu godzinę,spier*doliłem przez płot ;)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Też chciałem dać dyla, ale przywiązali mnie do kaloryfera.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Ja rozkwasiłam Teresce nos, bo ciągnęła mnie za włosy, ścierka mała :) A moja kołdra z przydziału w przedszkolu śmierdziała stęchlizną ... ale na podłodze nikt mi leżeć nie kazał ...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Ja miałem kolegę Marcina, który w zabawie zawsze był moim psem. Kazałem mu chodzić na czworakach i szczekać. Gościu ewidentnie wczuwał się w klimat. Innej koleżance sprawiłem cięgi bukietem pokrzyw za to, że sypnęła mi piachem w oczy.
w trakcie lezakowania poszlam do zakazanej ubikacji na pietrze,bo z naszej wygonila mnie sprzataczka mowiac,ze zalalo podloge.Oberwalam za "niesfornosc"od przedszkolanki,przez co rodzice po wielkiej aferze przeniesli mnie do innego przedszkola.W dzien oka nie zmruze od 1 roku zycia...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Kuźwa, temat - rzeka. Mój Marcin przedszkolny sikał na wykładzinę w kącie sali i mówił, że w domu robi to samo a Rafał sklejał se małego plasteliną, a ja już w przedszkolu wrzucałam kotlety pod dywan,pokrzywami po mo****e dostał Pawełek, bo ściągał mi rajstopki ... ehhh, to były czasy ...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Teraz też pokrzywy trzymasz w pogotowiu gdyby ktoś usiłował ściągnąć Ci rajstopki? :)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Mimo wszystko pamiętam z jaką niechęcią do przedszkola chodziłem. Matka zawsze za rękę mnie zaryczanego ciągnęła.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Rekin, teraz to ja jestem już dużą dziewczynką i nienawidzę rajstopek, wolę pończoszki ;P ... a ich wcale ale to wcale nie trzeba ściągać ... ;)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Bo przedszkole to wróg największy..na własnej krwi wychodowany.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
a czy tylko ja robiłam z łyżki procę i znienawidzoną fasolką po bretońsku obrzucałam panie?:D
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Jprdle byłem jednak lepszy od ciebie, bo znokautowałem panią przedszkolankę drzwiami od kibla. Do dziś pamiętam słowa pani "twoja matka ma z tobą 7 światów".
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Doktorze, mojej mamie mówiono, że ma ze mną krzyż pański :P Ktoś ma mi za złe mą przeszłość, wnioskuję po minusach przy komentarzu. Jak już się nie pojawię na wiosce, to znaczy, że popełniłam harakiri z tego powodu xD
Jak sobie pościelisz tak się wyśpisz. Ja podobnie jak murinforte dawałem dyla, ale raz dostałem ohydną zupę więc ubrałem się, wziąłem kapcie, powiedziałem że nie będę tego jadł bo moja babcia robi lepszą zupę i przewaliłem się przez płot. Teraz na studiach brakuje mi tego leżakowania.
na studiach mialem nie mniej lezakowania niz w przedszkolu, tylko na poziomie i nie przymusowe:) pamietam tez ze strasznie karmili, kanapki chowalem albo do kieszeni albo wrzucalem je pod stol:)
Słyszałem coś o tym, że pewna kobieta została pobita na śmierć za to, że niewłaściwie płakała na pogrzebie Wodza Ojca. W tej Korei to wogóe wszystko jest poj*bane
ja slyszalem ze w jakims dzikim kraju gdzies w Europie za krytyke Wodza Ojca mozna dostac kilka tysiecy kolegium lub tez zostac pobitym przez pracownika sluzb (w cywilu) + 3 misiace odsiadki gratis.
Najważniejsze żeby dzieci były szczęśliwe i grzeczne. Te dwa warunki są spełnione więc nie widzę tu żadnej wiochy. Łapka w dół oczywiście za wyśmiewanie kultury innego kraju.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Łapka w dół oczywiście za nieznajomość warunków życia tego kraju.
Nienawidziłam leżakowania. Kto to w ogóle wymyślił? I dlaczego miałam spać,skoro chciałam się bawić?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja zawsze prosiłem matkę, żeby zabierała mnie z przedszkola przed pora leżakowania. Niestety nie zawsze się to udawało.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Takie same odczucia miałem lecz znacznie wygodniejsze, materacyki na łóżkach były i kocyki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
dokładnie, w dodatku ja nigdy nie mogłam zasnąć, do dziś nie zasnę w ciągu dnia, a wtedy to był koszmar, pamiętam jak robiłam wtedy różne dziwne rzeczy, np. przemycałam ze sobą nożyczki i cięłam leżaki...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja zawsze pajacowałem z kolegą i przez to oberwałem od pani laczem w dupsko. Nienawidziłem leżakowania, teraz z chęcią bym sobie pospał za dnia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja podczas leżakowania skubałem kocyk sąsiadki, był w kratę a każdy kwadrat miał inny bajeczny kolor..wielką kulę uskubałem.Miłość do kolorów mam do dzisiaj :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja zawsze podmieniałem poduszki, koniecznie musiała mieć kwiatki. Inny wzór mi nie odpowiadał.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A ja sprzątałam ,bo nie znalezli sposobu,zeby mnie us**c:) I tak do dziś :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kiedyś w przedszkolu pamiętam sytuację leżakowania na podłodze. Faktycznie tak było, bo nie było leżaków.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To nie są ćwiczenia ...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Byłem w przedszkolu godzinę,spier*doliłem przez płot ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Też chciałem dać dyla, ale przywiązali mnie do kaloryfera.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja rozkwasiłam Teresce nos, bo ciągnęła mnie za włosy, ścierka mała :) A moja kołdra z przydziału w przedszkolu śmierdziała stęchlizną ... ale na podłodze nikt mi leżeć nie kazał ...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja miałem kolegę Marcina, który w zabawie zawsze był moim psem. Kazałem mu chodzić na czworakach i szczekać. Gościu ewidentnie wczuwał się w klimat. Innej koleżance sprawiłem cięgi bukietem pokrzyw za to, że sypnęła mi piachem w oczy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
w trakcie lezakowania poszlam do zakazanej ubikacji na pietrze,bo z naszej wygonila mnie sprzataczka mowiac,ze zalalo podloge.Oberwalam za "niesfornosc"od przedszkolanki,przez co rodzice po wielkiej aferze przeniesli mnie do innego przedszkola.W dzien oka nie zmruze od 1 roku zycia...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kuźwa, temat - rzeka. Mój Marcin przedszkolny sikał na wykładzinę w kącie sali i mówił, że w domu robi to samo a Rafał sklejał se małego plasteliną, a ja już w przedszkolu wrzucałam kotlety pod dywan,pokrzywami po mo****e dostał Pawełek, bo ściągał mi rajstopki ... ehhh, to były czasy ...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Teraz też pokrzywy trzymasz w pogotowiu gdyby ktoś usiłował ściągnąć Ci rajstopki? :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mimo wszystko pamiętam z jaką niechęcią do przedszkola chodziłem. Matka zawsze za rękę mnie zaryczanego ciągnęła.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Rekin, teraz to ja jestem już dużą dziewczynką i nienawidzę rajstopek, wolę pończoszki ;P ... a ich wcale ale to wcale nie trzeba ściągać ... ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bo przedszkole to wróg największy..na własnej krwi wychodowany.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a czy tylko ja robiłam z łyżki procę i znienawidzoną fasolką po bretońsku obrzucałam panie?:D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jprdle byłem jednak lepszy od ciebie, bo znokautowałem panią przedszkolankę drzwiami od kibla. Do dziś pamiętam słowa pani "twoja matka ma z tobą 7 światów".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Doktorze, mojej mamie mówiono, że ma ze mną krzyż pański :P Ktoś ma mi za złe mą przeszłość, wnioskuję po minusach przy komentarzu. Jak już się nie pojawię na wiosce, to znaczy, że popełniłam harakiri z tego powodu xD
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak sobie pościelisz tak się wyśpisz. Ja podobnie jak murinforte dawałem dyla, ale raz dostałem ohydną zupę więc ubrałem się, wziąłem kapcie, powiedziałem że nie będę tego jadł bo moja babcia robi lepszą zupę i przewaliłem się przez płot. Teraz na studiach brakuje mi tego leżakowania.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
na studiach mialem nie mniej lezakowania niz w przedszkolu, tylko na poziomie i nie przymusowe:) pamietam tez ze strasznie karmili, kanapki chowalem albo do kieszeni albo wrzucalem je pod stol:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Normalnie zaczynam zazdrościć tym co chodzili do przedszkola, tyle mnie ominęło :(
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Słyszałem coś o tym, że pewna kobieta została pobita na śmierć za to, że niewłaściwie płakała na pogrzebie Wodza Ojca. W tej Korei to wogóe wszystko jest poj*bane
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ja slyszalem ze w jakims dzikim kraju gdzies w Europie za krytyke Wodza Ojca mozna dostac kilka tysiecy kolegium lub tez zostac pobitym przez pracownika sluzb (w cywilu) + 3 misiace odsiadki gratis.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
w przedszkolu mordega.. a teraz czasami chetnie bym pospał w ciągu dnia ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
WOW ALE MACIE WSPOMNIENIA ! :D to co ze mną nie tak że ja nie pamiętam przedszkola, wiem tylko że tam byłem ...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
hmmm,w moim przedszkolu nie było leżakowania ^^ , albo po prostu tego nie pamiętam :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Najważniejsze żeby dzieci były szczęśliwe i grzeczne. Te dwa warunki są spełnione więc nie widzę tu żadnej wiochy. Łapka w dół oczywiście za wyśmiewanie kultury innego kraju.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Łapka w dół oczywiście za nieznajomość warunków życia tego kraju.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Oj tak, dzieci w tym kraju są naprawdę szczęśliwe. A grzeczne są, to fakt, bo są tresowane od urodzenia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
innego zycia nie znaja wiec moga byc na swoj sposob dziecieco naiwnie szczesliwi, cos jak w filmie "Zycie jest piekne"
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
gdyby te dzieci wiedziały co je czeka:/
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
innego zycia nie znaja wiec moga byc na swoj sposob dziecieco naiwnie szczesliwe, cos jak w filmie "Zycie jest piekne"
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Uff, dobrze że nie chodziłam do przedszkola, bo bym miała złe wspomnienia związane z "leżakowaniem"...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane