Tak na logikę - ciężko przeczytać całą książkę w trakcie jednorazowego przejechania się tramwajem. Trzeba zabrać do domu bo jest mało prawdopodobne, że niebawem będziemy mieli okazję poczytać ją znowu (jeśli się spodobała). Najprawdopodobniej trafimy na inny tramwaj tej samej linii z inną ofertą.
Kilka lat temu w Warszawie była akcja "Uwolnij Książkę" i powiem wam że swoje książki ludzie zostawiali innym wszędzie. Na klatkach schodowych, w autobusach, na ławkach w galeriach. Nie wiem czemu to zanikło , akurat było dobrym pomysłem
Pomysł fantastyczny na zabicie nudy podczas długich, powolnych podróży komunikacją miejską. Jednak jak widać buraków i prostaków w tym kraju nie sieją. Sami się rodzą i nie uszanują drugiego człowieka, który pewnie chętnie by po taką książkę sięgnął.
bo jest druga strona medalu jedziesz ,czytasz fajna ksiązka i co zostawisz ją? Nie no bierzesz do czytania dalej...Wiem wiem ... marzyciel będzie na allegro...
Ty mały prosty wieśniaku adminie czy kim tam jesteś !!!!! myśleli nad tym mądrzejsi od ciebie !!!!!! To nie czytelnia a biblioteka ... (poszukaj różnic) grunt żeby książki wracały do komunikacji ... nawet po miesiącu .. .. no ale czego wymagać od im****la który w życiu książki nie przeczytał a pojęcie o życiu ma takie że jak nie ma płatków na śniadanie to znaczy że mama zaspała !!!
Właściwie jest to logiczne :) Po co wypożyczać książkę, skoro nie można jej skończyć czytać? To nie artykuł w gazecie. Ale swoją drogą, ciekawi mnie czy faktycznie książki wracały.
Z mojego gabinetu znikały nawet stare i poszarpane czasopisma, więc nie dziwię się, że i chętni na książki się znaleźli. Poza czasopismami znikały chusteczki higieniczne, mydło w płynie, papier toaletowy, a nawet wieszak. Dodam, że gabinet prywatny, więc raczej nie byli to ludzie ubodzy czy w potrzebie.
każdy zabiera książki, bo go nie stać, bo nie ma czym napalić w piecu lub wystawia na aukcje.. to nie ma sensu póki w kraju jest bieda za sprawą rządu donalda tuska
hehe to jest właśnie Polska...Mi potrafili stare,rozklekotane sanki dziecięce ( które miały z 10 lat, jak nie więcej ) ukraść sprzed drzwi domu ( mieszkam w klatce z domofonem - więc tylko jedna opcja-sąsiad ), wystawiłam je żeby trochę ociekły...więc cóż się dziwić że nowe książki ukradli.
Każdy chciał dokończyć to co czytał.... :))) wciągnęły ich... :)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
w normalnym kraju gdzie ateiści stanowią większość czyli w krajach europy zachodniej takiego czegoś nie ma ale w Polsce panuje ideologia zwana chrześcijaństwem a chrześcijanie uczą się w kościele kraść, nienawidzieć niechrześcijan a także jak bić żone dlatego europa zachodnia powinna się bronić przed wirusem zwanym chrześcijaństwem
To znaczy że naród czyta je teraz w domu, jak przeczytają to przyniosą z powrotem. a jak nie, to niech dokupią na składzie makulatury, po 15 gr za kg. A bilety po 4,50 za jeden przystanek.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
czytelnia? przecież połowa narodu nie umie czytać a ta co umie to nie rozumie co czyta, ale chociaż obrazki sobie pooglądają
To dlatego nie wiedziałem ze coś takiego było :P, bo pokradli. Teraz są plakaty z kodami i można e-booki ściągnąć :P. Tylko że się nie postarali i te e-booki to najtańsze książki i najstarsze które są dostępne w bibliotekach :P.
Jak dla mnie pomysł jest bezsensu, skoro w tramwajach spędza się kilka minut...z drugiej strony Polacy powinni się douczyć na temat homoseksualizmu, aborcji i praw człowieka, także niektóre książki rzeczywiście powinny wyjść na dobre.
Tak samo było w kolejach śląskich. Zrobili takie małe biblioteczki w pociągach i test dla Polaków, niestety oblali go z kretesem, książki szybko poznikały i nie było już czego czytać. W pociągu pomysł był lepszy bo zwykle podróż koleją trwa dłużej niż tramwajem.
Tak samo było w kolejach śląskich. Zrobili takie małe biblioteczki w pociągach i test dla Polaków, niestety oblali go z kretesem, książki szybko poznikały i nie było już czego czytać. W pociągu pomysł był lepszy bo zwykle podróż koleją trwa dłużej niż tramwajem/autobusem.
a jak miało się to skończyć? kto przeczyta 400 stron w 20 minut?Pomysł z d**y wzięty rozumiem pociągi długie trasy ale tramwaj?ktoś zaczął czytać książka zaciekawiła to sobie zabrał .Jest tam gdzieś napisane nie pożyczaj?w pile w galerii stoi taki regal z książkami można sobie brać za darmo a jak masz jakąś nie potrzebną przeczytaną to tam zanosisz żeby ktoś też mógł poczytać.Regał jest pełen wszyscy zadowoleni.
Bo niestety przeciętny użytkownik tramwaju w Polsce używa książek do podcierania albo rozpalania w piecu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak na logikę - ciężko przeczytać całą książkę w trakcie jednorazowego przejechania się tramwajem. Trzeba zabrać do domu bo jest mało prawdopodobne, że niebawem będziemy mieli okazję poczytać ją znowu (jeśli się spodobała). Najprawdopodobniej trafimy na inny tramwaj tej samej linii z inną ofertą.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ostatnio być ja w publiczne WC i skorzystać z taka książka, bo papier się skończyć. Potwierdzać ja, książki to dobra rzecz być.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kilka lat temu w Warszawie była akcja "Uwolnij Książkę" i powiem wam że swoje książki ludzie zostawiali innym wszędzie. Na klatkach schodowych, w autobusach, na ławkach w galeriach. Nie wiem czemu to zanikło , akurat było dobrym pomysłem
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jakby fajna ksiazka byla, to po przeczytaniy paru stron, sambym ja zapye rdolil. nic dziwnego.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pomysł fantastyczny na zabicie nudy podczas długich, powolnych podróży komunikacją miejską. Jednak jak widać buraków i prostaków w tym kraju nie sieją. Sami się rodzą i nie uszanują drugiego człowieka, który pewnie chętnie by po taką książkę sięgnął.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
bo jest druga strona medalu jedziesz ,czytasz fajna ksiązka i co zostawisz ją? Nie no bierzesz do czytania dalej...Wiem wiem ... marzyciel będzie na allegro...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ty mały prosty wieśniaku adminie czy kim tam jesteś !!!!! myśleli nad tym mądrzejsi od ciebie !!!!!! To nie czytelnia a biblioteka ... (poszukaj różnic) grunt żeby książki wracały do komunikacji ... nawet po miesiącu .. .. no ale czego wymagać od im****la który w życiu książki nie przeczytał a pojęcie o życiu ma takie że jak nie ma płatków na śniadanie to znaczy że mama zaspała !!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Właściwie jest to logiczne :) Po co wypożyczać książkę, skoro nie można jej skończyć czytać? To nie artykuł w gazecie. Ale swoją drogą, ciekawi mnie czy faktycznie książki wracały.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Z mojego gabinetu znikały nawet stare i poszarpane czasopisma, więc nie dziwię się, że i chętni na książki się znaleźli. Poza czasopismami znikały chusteczki higieniczne, mydło w płynie, papier toaletowy, a nawet wieszak. Dodam, że gabinet prywatny, więc raczej nie byli to ludzie ubodzy czy w potrzebie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
głód wiedzy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W artykule napisali, że nawet siatki zaj.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bo te książki to powinny być jak długopisy w urzędach - na smyczy :P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Światłość w narodzie wzrasta wraz z ilością kradzionych książek.Tyle teoria a w praktyce kradną bo się przyda...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To pokazuje jakie bydło jeździ komunikacją miejską. Ukraść książkę? No wybaczcie, ale mnie to już nawet nie śmieszy, bo to jest po prostu żałosne.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to pokazuje jakim społeczeństwem jesteśmy, kto czym jeździ nie ma znaczenia
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ludzie to było z rok temu i było na każdym portalu z wiochą włącznie...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
każdy zabiera książki, bo go nie stać, bo nie ma czym napalić w piecu lub wystawia na aukcje.. to nie ma sensu póki w kraju jest bieda za sprawą rządu donalda tuska
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bo to Polska...coś można zapier***** to już hołota leci..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
hehe to jest właśnie Polska...Mi potrafili stare,rozklekotane sanki dziecięce ( które miały z 10 lat, jak nie więcej ) ukraść sprzed drzwi domu ( mieszkam w klatce z domofonem - więc tylko jedna opcja-sąsiad ), wystawiłam je żeby trochę ociekły...więc cóż się dziwić że nowe książki ukradli.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Widac w polsce bogactwo ze nawet siatki zniknely.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Widac w polsce bogato, ze nawet ksiazki zniknely.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
w Polsce choćby srali złotem to by te ksiązki za..bali, bo darmo! taka rasa
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ksiazke da sie sprzedac a siatke uzywac na zakupy. Nie wszycy sa bogaci.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
dziwicie się? podziękujcie "płemiełowi" za podniesie podatku VAT na książki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
książki tak ich wciągnęły, że chcieli dokończyć w domu...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Każdy chciał dokończyć to co czytał.... :))) wciągnęły ich... :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
w normalnym kraju gdzie ateiści stanowią większość czyli w krajach europy zachodniej takiego czegoś nie ma ale w Polsce panuje ideologia zwana chrześcijaństwem a chrześcijanie uczą się w kościele kraść, nienawidzieć niechrześcijan a także jak bić żone dlatego europa zachodnia powinna się bronić przed wirusem zwanym chrześcijaństwem
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak się zaczytali, że doszli do domu....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To znaczy że naród czyta je teraz w domu, jak przeczytają to przyniosą z powrotem. a jak nie, to niech dokupią na składzie makulatury, po 15 gr za kg. A bilety po 4,50 za jeden przystanek.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
czytelnia? przecież połowa narodu nie umie czytać a ta co umie to nie rozumie co czyta, ale chociaż obrazki sobie pooglądają
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
pewnie chytra baba z Radomia zwęszyła kolejna okazje... przecież to się nie mogło udać.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pomysł chybiony, a nawet beznadziejny.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To dlatego nie wiedziałem ze coś takiego było :P, bo pokradli. Teraz są plakaty z kodami i można e-booki ściągnąć :P. Tylko że się nie postarali i te e-booki to najtańsze książki i najstarsze które są dostępne w bibliotekach :P.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przecież to już było... Prawie rok temu. Wiocha zatoczyła koło? Wrzucamy wszystkie absurdy od nowa? Utrwalimy sobie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bo to Polska jest. I w mysl zasady. "Jak ja nie zapier***e to ktos inny to zrobi. Wiec se wezme".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ksiazki powinny byc polaczone lancuchem - choc pewnie i na to znalazlby sie sposob
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak dla mnie pomysł jest bezsensu, skoro w tramwajach spędza się kilka minut...z drugiej strony Polacy powinni się douczyć na temat homoseksualizmu, aborcji i praw człowieka, także niektóre książki rzeczywiście powinny wyjść na dobre.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
je...bać pe**łów! tyle powinni wiedzieć i wiedzą.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To było do przewidzenia Polska jak by nie było .Nie bez powodu krąży stereotyp Polak złodziej .
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pewne koleje też wpadły na ten pomysł kiedyś i tak samo się skończyło... Szkoda że Polacy nie umieją uczyć się na błędach innych...:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A czego Wy się spodziewaliście?? Że będą nowe przynosić?? ;D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak samo było w kolejach śląskich. Zrobili takie małe biblioteczki w pociągach i test dla Polaków, niestety oblali go z kretesem, książki szybko poznikały i nie było już czego czytać. W pociągu pomysł był lepszy bo zwykle podróż koleją trwa dłużej niż tramwajem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak samo było w kolejach śląskich. Zrobili takie małe biblioteczki w pociągach i test dla Polaków, niestety oblali go z kretesem, książki szybko poznikały i nie było już czego czytać. W pociągu pomysł był lepszy bo zwykle podróż koleją trwa dłużej niż tramwajem/autobusem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
5 DNI I TAK DŁUGO SIĘ UTRZYMAŁY HAHAHHA!!!!!!!!!!!!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jednak głód wiedzy w narodzie nie zaginął.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
książki stały się bardziej mobilne niż tramwaje
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przecież statystyczny Polak czyta 0,5 książki rocznie, więc na co im one?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Polakowi wszystko się przyda... papier toaletowy zdrożał.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pomnóż to przez ilość Polaków i Ci wyjdzie ile potrzeba rocznie książek na zaspokojenie potrzeb czytelniczych wszystkich Polaków -)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przecież ten news jest już stary, nie wiem czy nie czasem z zeszłego roku?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A a wszyscy narzekaja na to ze politycy kradna - o ironio
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Brak słow!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niestety wiedzialem ,ze tak sie to skonczy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a jak miało się to skończyć? kto przeczyta 400 stron w 20 minut?Pomysł z d**y wzięty rozumiem pociągi długie trasy ale tramwaj?ktoś zaczął czytać książka zaciekawiła to sobie zabrał .Jest tam gdzieś napisane nie pożyczaj?w pile w galerii stoi taki regal z książkami można sobie brać za darmo a jak masz jakąś nie potrzebną przeczytaną to tam zanosisz żeby ktoś też mógł poczytać.Regał jest pełen wszyscy zadowoleni.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane