aj aj śledzić, aj śledzić ju, dip si bejbi aj śledzić ju
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
W wersji Triggerfinger?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Aj aj podążać , aj podążać ju (sos majonezowy) si bejbi , aj podążać ju ;)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Tak sobię myślę, że na tę piosenkę to chyba wszędzie panuje faza...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
To zależy jak często słucha się gó*****ego radia . liczy się tylko trójeczka , reszta to szary syf dla mas . a dla nas , wybrańców - muzyczna uczta :)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
W Trójce leciała sto lat temu oryginalna Lykke Li, jeszcz ebez tego sreremefowego umc, umc. I teraz w wersji gwizdalczej: Triggerfinger. Bardzo pozytywnie. Ale dziś mnie Kydryński rozczarował. Liczyłam na trochę jazzującego wytchnienia.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Myślę że Diana Krall da Ci wytchnienie ;)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Znalazłam je już w objęciach Bad Boys Blue. :P \m/
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Polecam się :)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Nie no. Dajanka leci. Thx. Ale zaraz pewnie włączę moją nową obsesyję: the Dave Matthews Band.:)
No taka mała różnica śledź czy śledzić. Dobre, dobre.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Z takich perełek kiedyś znalazłem "I feel train to you".
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
czyli polish-english:)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
czyli polishenglish, nowy język którym posługują się Polacy w Stanach i Anglii:)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Język Pongielski :)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Stare, niekoniecznie jare. W podobnym klimacie: "thank u from the mountain"; "here's a cake for you old woman" (masz babo placek). I perełka od mojego kursanta: Gdzie te chłopy (w wersji Rinn) - Where are these peasants? ( w wersji kursanta).
from the mountain thanks -- to jest najlepsze co w zyciu slyszalem.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
opuncja - "Stare, niekoniecznie jare", faktycznie jesteś dziwna jak chyba to już kiedyś wspomniałaś, a do tego straszna maruda. :D Czy gdzieś tam było napisane że mają być ... świeże? Pani profesor, proszę się mnie nie czepiać, ja i tak jestem niereformowalny, hehe.
"Don't make a village" - "Nie rób wiochy", "Brain tire fire" - "zapalenie opon mózgowych" ~ w liceum też trochę perełek się znajdzie :)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
A_R - a Ty po czym wnosisz, że dziwna? Bo ja to umiem uzasadnić, ale już kilkadziesiąt wiosen w swoim towarzystwie spędziłam, natomiast Ty raczej mało o mnie wiesz. Tayend, z wiochą to mi się raczej kojarzy: a village killed with planks. :) Brain tire fire nie znałam. A muszę przyznać, zacne.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
opuncja - "No... taka dziwna jestem". Ja nie wnoszę swoim stwierdzeniem, tylko przyznaję Ci rację do tego co sama powiedziałaś, a to jest wielka różnica i do tego nie jest mi potrzebne żadne uzasadnienie pani psor. :-) P.S. Próbowałaś kiedyś, choć na chwilę nie być .... nauczycielką? :-)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
A_R głupie skojarzenie mi nasunąłeś, np. w łóżku "rola" nauczycielki fajnie by się sprawdziła, "a teraz stawiam ci pałę, bo nie odrobiłeś lekcji":D... ale ja mam chora głowę więc mną się tu proszę nie przejmować:)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Znowu się uczepisz, że się czepiam, ale... pisząc "faktycznie" musiałeś mieć jakiś powód ku temu. Czyli jakiś mój komentarz (bo przeca nie zachowanie) sprawiło, że przyznajesz mi rację. To są Twoje słowa. Teraz akurat nie jestem , nie nauczam, ale dyskutuję. Mam takiego "stajla", cóż poradzić?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Homo_erectus - ok, tam możesz być nauczycielką i stawiać co tylko chcesz, ale poza łóżkiem żądze ja. :D
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
HE, przez tyle lat jakoś tak się nie bawiłam, bez względu na to, co sugerowała moja dyrektorka.:)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
I zapomnieliście o "I animal to you" czyli "Zwierzę ci się::)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
opuncja - nawet lubię Twojego "stajla", ale bywa czasem irytujący. :-) Pisząc "faktycznie" miałem na myśli że jako jedyna uczepiłaś się "świeżości" mojego komentarza, choć nie to w nim było ważne.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Doktorku, tego też nie znałam. :P Good one! AR, mój stajl to pseudointelektualna gadka połączona z regionalizmami, spolszczonymi anglicyzmami doprawiona gimbazjalnym wieśniaczeniem. I go lubię, bo jest taki... mój. I zdaję sobie sprawę, że może być irytujący, bo można wyczuć w nim pogardę i poczucie wyższości. Czasem zamierzone, czasem nie. :P A przytyk była za "górnolotnego" z 861369. Jak juz się siebie czepiamy...:P
aj aj śledzić, aj śledzić ju, dip si bejbi aj śledzić ju
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W wersji Triggerfinger?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Aj aj podążać , aj podążać ju (sos majonezowy) si bejbi , aj podążać ju ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak sobię myślę, że na tę piosenkę to chyba wszędzie panuje faza...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To zależy jak często słucha się gó*****ego radia . liczy się tylko trójeczka , reszta to szary syf dla mas . a dla nas , wybrańców - muzyczna uczta :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W Trójce leciała sto lat temu oryginalna Lykke Li, jeszcz ebez tego sreremefowego umc, umc. I teraz w wersji gwizdalczej: Triggerfinger. Bardzo pozytywnie. Ale dziś mnie Kydryński rozczarował. Liczyłam na trochę jazzującego wytchnienia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Myślę że Diana Krall da Ci wytchnienie ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Znalazłam je już w objęciach Bad Boys Blue. :P \m/
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Polecam się :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie no. Dajanka leci. Thx. Ale zaraz pewnie włączę moją nową obsesyję: the Dave Matthews Band.:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dobry wybór :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No taka mała różnica śledź czy śledzić. Dobre, dobre.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Z takich perełek kiedyś znalazłem "I feel train to you".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
czyli polish-english:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
czyli polishenglish, nowy język którym posługują się Polacy w Stanach i Anglii:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Język Pongielski :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Stare, niekoniecznie jare. W podobnym klimacie: "thank u from the mountain"; "here's a cake for you old woman" (masz babo placek). I perełka od mojego kursanta: Gdzie te chłopy (w wersji Rinn) - Where are these peasants? ( w wersji kursanta).
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
from the mountain thanks -- to jest najlepsze co w zyciu slyszalem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
opuncja - "Stare, niekoniecznie jare", faktycznie jesteś dziwna jak chyba to już kiedyś wspomniałaś, a do tego straszna maruda. :D Czy gdzieś tam było napisane że mają być ... świeże? Pani profesor, proszę się mnie nie czepiać, ja i tak jestem niereformowalny, hehe.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Don't make a village" - "Nie rób wiochy", "Brain tire fire" - "zapalenie opon mózgowych" ~ w liceum też trochę perełek się znajdzie :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A_R - a Ty po czym wnosisz, że dziwna? Bo ja to umiem uzasadnić, ale już kilkadziesiąt wiosen w swoim towarzystwie spędziłam, natomiast Ty raczej mało o mnie wiesz. Tayend, z wiochą to mi się raczej kojarzy: a village killed with planks. :) Brain tire fire nie znałam. A muszę przyznać, zacne.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
opuncja - "No... taka dziwna jestem". Ja nie wnoszę swoim stwierdzeniem, tylko przyznaję Ci rację do tego co sama powiedziałaś, a to jest wielka różnica i do tego nie jest mi potrzebne żadne uzasadnienie pani psor. :-) P.S. Próbowałaś kiedyś, choć na chwilę nie być .... nauczycielką? :-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A_R głupie skojarzenie mi nasunąłeś, np. w łóżku "rola" nauczycielki fajnie by się sprawdziła, "a teraz stawiam ci pałę, bo nie odrobiłeś lekcji":D... ale ja mam chora głowę więc mną się tu proszę nie przejmować:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Znowu się uczepisz, że się czepiam, ale... pisząc "faktycznie" musiałeś mieć jakiś powód ku temu. Czyli jakiś mój komentarz (bo przeca nie zachowanie) sprawiło, że przyznajesz mi rację. To są Twoje słowa. Teraz akurat nie jestem , nie nauczam, ale dyskutuję. Mam takiego "stajla", cóż poradzić?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Homo_erectus - ok, tam możesz być nauczycielką i stawiać co tylko chcesz, ale poza łóżkiem żądze ja. :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
HE, przez tyle lat jakoś tak się nie bawiłam, bez względu na to, co sugerowała moja dyrektorka.:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I zapomnieliście o "I animal to you" czyli "Zwierzę ci się::)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
opuncja - nawet lubię Twojego "stajla", ale bywa czasem irytujący. :-) Pisząc "faktycznie" miałem na myśli że jako jedyna uczepiłaś się "świeżości" mojego komentarza, choć nie to w nim było ważne.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Doktorku, tego też nie znałam. :P Good one! AR, mój stajl to pseudointelektualna gadka połączona z regionalizmami, spolszczonymi anglicyzmami doprawiona gimbazjalnym wieśniaczeniem. I go lubię, bo jest taki... mój. I zdaję sobie sprawę, że może być irytujący, bo można wyczuć w nim pogardę i poczucie wyższości. Czasem zamierzone, czasem nie. :P A przytyk była za "górnolotnego" z 861369. Jak juz się siebie czepiamy...:P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Z takich numerów to znam jeszcze - "I tower you" - czyli "wierzę Ci"
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Guudle transjejte. Co za ciemnota.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane