mój syn też miała ponad 40 st. C. podwójnie widział a dyspozytor z pogotowia kazał chłodzić dziecko, nie widział podstaw do wysłania pogotowia Tak tylko w Polsce dzieje się
To, że zmarło dziecka jest wielką tragedią! Wina jest lekarza nocnej opieki który nie pojechał do dziecka. Nie karetki i nie dyspozytora. Dyspozytor pokierował matkę co ma robić! Karetki nie mogą jeździć do temperatur bo za chwilę nie będzie komu do wypadku, zawału czy udaru mózgu jechać! Poza tym, jeśli dziecko chore od kilku dni to co rodzice robili wcześniej?
Adamo a 40,9 stopnia to jeszcze nie? Chodzi mi o to, żeby nie popadać w skrajności! Pewnie że to tragedia, ale poczekajmy na przyczynę śmierci dziecka i nie osądzajmy pochopnie! Zawsze jest tak, że szukamy winy u innych nie u siebie - mam 2 dzieci, i jak sa chore reaguję od razu, tym bardziej przy gorączce, nie czekam ileś dni... Nie mam samochodu, prosze rodzine, sąsiadów...
mój syn też miała ponad 40 st. C. podwójnie widział a dyspozytor z pogotowia kazał chłodzić dziecko, nie widział podstaw do wysłania pogotowia Tak tylko w Polsce dzieje się
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Proponuję niech karetki jeżdżą do temperatury, a Wy jak będziecie Ty jak będziesz miał wypadek albo zawał to poczekaj sobie. Gorączka jest ważniejsza!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zwykła temperatura, to jest do 39 "kresek" powyżej 40, to już nie są żarty.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mój syn miała? Ok, jak kto woli ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To, że zmarło dziecka jest wielką tragedią! Wina jest lekarza nocnej opieki który nie pojechał do dziecka. Nie karetki i nie dyspozytora. Dyspozytor pokierował matkę co ma robić! Karetki nie mogą jeździć do temperatur bo za chwilę nie będzie komu do wypadku, zawału czy udaru mózgu jechać! Poza tym, jeśli dziecko chore od kilku dni to co rodzice robili wcześniej?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ty pracujesz na "pogotowiu" czy co? Temperatura powyżej 41 stopni to bezpośrednie zagrożenie życia!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Adamo a 40,9 stopnia to jeszcze nie? Chodzi mi o to, żeby nie popadać w skrajności! Pewnie że to tragedia, ale poczekajmy na przyczynę śmierci dziecka i nie osądzajmy pochopnie! Zawsze jest tak, że szukamy winy u innych nie u siebie - mam 2 dzieci, i jak sa chore reaguję od razu, tym bardziej przy gorączce, nie czekam ileś dni... Nie mam samochodu, prosze rodzine, sąsiadów...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane