O ile pamiętam, wyprzedaż majątku narodowego, osiągnął rekordową "prędkość" w czasach kato-prawicowych rządów początku lat'90. Sejm zajmował się wtedy lustracją i ustawą antyaborcyjną, zamiast ratowaniem, tego, co uratować można było. A, wicepremier Goryszewski stwierdził publicznie, że: "(...) najważniejsze, żeby Polska była katolicka". Jak widać, niektórzy są albo zbyt młodzi, albo cierpią na amnezję.
Dałem minusa,szczerze mówię,bo mi uszami te polityczne fejki wychodzą.POWRÓT DO KORZENI WIOCHY!!!!!!!!!!!!!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
O ile pamiętam, wyprzedaż majątku narodowego, osiągnął rekordową "prędkość" w czasach kato-prawicowych rządów początku lat'90. Sejm zajmował się wtedy lustracją i ustawą antyaborcyjną, zamiast ratowaniem, tego, co uratować można było. A, wicepremier Goryszewski stwierdził publicznie, że: "(...) najważniejsze, żeby Polska była katolicka". Jak widać, niektórzy są albo zbyt młodzi, albo cierpią na amnezję.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane