Zamknięta klika ludzi uważających się za kogoś lepszego, nie baczących na sprawiedliwość tylko swoją kieszeń gdzie układy układziki i częste manipulowanie zeznaniami to codzienność.
Co to za durnoty?? Aplikacja dla każdego kosztuje tak samo (około 4.000 zł rocznie). I co to za beznadziejny tekst?? Czy ktoś w ogóle wie jak wygląda teraz końcowy egzamin po aplikacji? Jest to państwowy egzamin pisemny i nie ma żadnej części ustnej. Także szukanie sensacji na siłę. Te czasu już się dawno skończyło kiedy można się było dostać na aplikacje tylko "po rodzinie". Wiem o czym pisze bo w tym roku zdałem egzamin adwokacki.
Piszesz to tak, jakby zrobienie aplikacji wygladalo na zasadzie wplacam 4 tys, ucze sie, ide na egzamin, zdaje i juz jestem radca/adwokatem/sedzia/prokuratorem/komornikiem itp, niestety w tzw miedzyczasie trzeba jeszcze fizycznie popracowac jako aplikant, a mozna to zrobic jedynie u ludzi, ktorzy wcale nie chca konkurencji.
Mam znajomych którzy nie skalali się pracą w kancelarii adwokackiej podczas aplikacji i jakoś zdali egzamin końcowy. Obecnie zdanie na aplikację i zdanie egzaminu końcowego nie jest takie trudne wystarczy pouczyć się 3 - 6 miesięcy. Patrona wyznaczają Rady albo Izby, nie robią nikomu łaski, mają taki obowiązek. Także nie rozumiem co to ma znaczyć, że trzeba pracować fizycznie jako aplikant. I 4 tysiące płaci się za rok aplikacji nie za egzamin. Za końcowy egzamin w tym roku było coś około 1.300 zł. Jesteś na aplikacji/studiujesz prawo??
Studia nie maja nic do rzeczy, a na pewno nic wspolnego z ukonczeniem aplikacji. Wsrod bezrobotnych z wyzszym wyksztalceniem najwiecej jest politologow, marketingowcow i prawnikow wlasnie.
Studia nie mają nic wspólnego z ukończeniem aplikacji?? A mi się wydawało, że podstawowym warunkiem zdawania na aplikację jest ukończenie studiów prawniczych..
Po 1. to już było pare razy, a po 2. jeśli jest to prywatny zakłąd, to nic wam do tego, kogo się tam zatrudnia - mogą na stanowisko kierownika dać kr***na, a na robola kogoś po kilku latach studiów... A w państwowych zakłądach macie prawo się odwołać od decyzji, jeśli uważacie, że byliście najlepszym z kandydatów - a pewności nie macie ;) Prawda jest taka, że radzić sobie niektórzy nie potrafią...
po 1 to jest napisane że to jest egzamin na radcę prawnego, a nie rozmowa o pracę. Tzn ze radca prawny to specjalizacja kogoś kto kończy prawo....Czytanie ze zrozumieniem sie kłania...
Przykro czytać te komentarz, ponieważ ludzie którzy je piszą nie mają pojęcia o czym piszą - stąd powtarzanie obiegowych opinii (dziś już całkowicie pozbawionych sensu i nieprawdziwych). Cóż, wszyscy Polacy znają się na prawie i medycynie ...
Gdybym tego nie znał to był by minus...tak to niestety wygląda bez znajomki aplikacja kosztuje słono....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
cd. "tato nie wygłupiaj się"
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zamknięta klika ludzi uważających się za kogoś lepszego, nie baczących na sprawiedliwość tylko swoją kieszeń gdzie układy układziki i częste manipulowanie zeznaniami to codzienność.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co to za durnoty?? Aplikacja dla każdego kosztuje tak samo (około 4.000 zł rocznie). I co to za beznadziejny tekst?? Czy ktoś w ogóle wie jak wygląda teraz końcowy egzamin po aplikacji? Jest to państwowy egzamin pisemny i nie ma żadnej części ustnej. Także szukanie sensacji na siłę. Te czasu już się dawno skończyło kiedy można się było dostać na aplikacje tylko "po rodzinie". Wiem o czym pisze bo w tym roku zdałem egzamin adwokacki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Piszesz to tak, jakby zrobienie aplikacji wygladalo na zasadzie wplacam 4 tys, ucze sie, ide na egzamin, zdaje i juz jestem radca/adwokatem/sedzia/prokuratorem/komornikiem itp, niestety w tzw miedzyczasie trzeba jeszcze fizycznie popracowac jako aplikant, a mozna to zrobic jedynie u ludzi, ktorzy wcale nie chca konkurencji.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mam znajomych którzy nie skalali się pracą w kancelarii adwokackiej podczas aplikacji i jakoś zdali egzamin końcowy. Obecnie zdanie na aplikację i zdanie egzaminu końcowego nie jest takie trudne wystarczy pouczyć się 3 - 6 miesięcy. Patrona wyznaczają Rady albo Izby, nie robią nikomu łaski, mają taki obowiązek. Także nie rozumiem co to ma znaczyć, że trzeba pracować fizycznie jako aplikant. I 4 tysiące płaci się za rok aplikacji nie za egzamin. Za końcowy egzamin w tym roku było coś około 1.300 zł. Jesteś na aplikacji/studiujesz prawo??
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Moja siostra studiuje prawo, jest jedna z lepszych na roku, a w rodzinie ani jednego prawnika, sędziego i nikogo o podobnych kierunku...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Studia nie maja nic do rzeczy, a na pewno nic wspolnego z ukonczeniem aplikacji. Wsrod bezrobotnych z wyzszym wyksztalceniem najwiecej jest politologow, marketingowcow i prawnikow wlasnie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Studia nie mają nic wspólnego z ukończeniem aplikacji?? A mi się wydawało, że podstawowym warunkiem zdawania na aplikację jest ukończenie studiów prawniczych..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jakoś póki co nie miała najmniejszych problemów żeby dostać się na dobre praktyki czy, że jest gdzieś gorzej traktowana.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co za bzdura... Kiedyś pewnie tak było... Teraz radców jak psów.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I wychodzą tacy "geniusze"
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Po 1. to już było pare razy, a po 2. jeśli jest to prywatny zakłąd, to nic wam do tego, kogo się tam zatrudnia - mogą na stanowisko kierownika dać kr***na, a na robola kogoś po kilku latach studiów... A w państwowych zakłądach macie prawo się odwołać od decyzji, jeśli uważacie, że byliście najlepszym z kandydatów - a pewności nie macie ;) Prawda jest taka, że radzić sobie niektórzy nie potrafią...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
po 1 to jest napisane że to jest egzamin na radcę prawnego, a nie rozmowa o pracę. Tzn ze radca prawny to specjalizacja kogoś kto kończy prawo....Czytanie ze zrozumieniem sie kłania...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przykro czytać te komentarz, ponieważ ludzie którzy je piszą nie mają pojęcia o czym piszą - stąd powtarzanie obiegowych opinii (dziś już całkowicie pozbawionych sensu i nieprawdziwych). Cóż, wszyscy Polacy znają się na prawie i medycynie ...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane