Studiowałem na KULu i muszę przyznać, że są mocno łasi na kasę. Dofinansowania z państwowej kasy, haracze od studentów, zbiórki w kościołach a im ciągle mało. Żeby to jeszcze było widać na co ta kasa idzie - m.in przez kilka lat studiów nie doczekaliśmy się naprawy jednej z zepsutych wind (uszkodzony panel z przyciskami) choć ruch spory i bardzo by się przydała...
Może logiczniej byłoby zamknąć tą uczelnię, niż dopłacać do niej z publicznych pieniędzy ? :) ewentualnie niech KK wspomoże...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
KK swoją uczelnię w całości sam powinien finansować.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie śmiałam tego sugerować :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Taka nieśmiała jesteś?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ferdziu, ja jestem chorobliwie nieśmiała :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Chorobliwie powiadasz,to trzeba leczyć,ja mam ręce,które leczą:}
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Studiowałem na KULu i muszę przyznać, że są mocno łasi na kasę. Dofinansowania z państwowej kasy, haracze od studentów, zbiórki w kościołach a im ciągle mało. Żeby to jeszcze było widać na co ta kasa idzie - m.in przez kilka lat studiów nie doczekaliśmy się naprawy jednej z zepsutych wind (uszkodzony panel z przyciskami) choć ruch spory i bardzo by się przydała...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane