Kolejny tuman który nie zajarzył że robienie dziur w nawierzchni jezdni klinami to był żart... Pokaż że nie jesteś id**tą i rozpisz się w temacie moich wypocin :)
mcebury ty łowcą nie jesteś ,ty głupkiem jesteś i bzdety wypisujesz.Wracająć do zdjęcia to coś tu nie gra bo opona nie zejdzie jak przeskoczysz przez klin.Przerabiałem to i nie ma siły aby tak zrobić.
jak przebijesz oponę klinem to zejdzie. Raz przejechałem przez klin ale był gumowy i rozjeżdżony przez innych bo był pod rampą na łańcuchu i musiałem podstawić bo nie chcieli rozładowywać bez klina
A ty szyderca tak? Szydzisz sam z siebie swoim de**lizmem... Widać że nie zajarzyłeś że to było w formie żartu... Ale pomijając ten klin to niestety ale to że jeżdżą jak de**li i ich samochody są grubo przeładowane jest niestety nagminne.
nie po takich klinach się jeździ po naszych drogach i opony wytrzymują
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Panowie eksperci przestańcie się zgrywać na zawodowców,czy ktoś łaskawie zauważył na której osi podłożony jest klin?Nikt,a przecież tylko de**l mógł tak"zabezpieczyć"zestaw.Inna sprawa że w podobnej sytuacji bardzo łatwo jest pozbyć się gumy zwłaszcza z dużym ładunkiem,tak samo dzieje się przy bardzo ostrym skręcie wtedy pierwsza oś obrywa najbardziej.
to według Ciebie którą oś się zabezpiecza. Są naczepy gdzie oś podnoszona zazwyczaj pierwsza, zostaje podwieszona pomimo wyłączonego zapłonu i co wtedy też będziesz pierwszą oś zabezpieczał? Czasem ciągnik jest wyższy niż naczepa i wtedy pierwsza oś jest odciążona więc klin podkłada się pod bardziej obciążone osie
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Ja zanim napisałem swój komentarz dokładnie przyjrzałem się temu obrazkowi i tobie proponuję zrobić to samo a rozwiązanie o którym piszesz jest stosowane w nowszych typach naczep natomiast ta jak widać nie jest najnowsza.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Zapomniałem o jeszcze jednym, otóż swoim ostatnim zdaniem rozbawiłeś mnie bardzo i w związku z tym chciałbym cię spytać na czym opiera się twoja wiedza i to twierdzenie.
Oj znawcy tematu.niewypowiadajcie się na tematy o których nie macie pojęcia!koleś złapał kapcia nie chciało mu się albo niemiał zabardzo czym podnosić całej osi.Więc podniósł trochę klinem teraz lewarek kilka ruchów i wszystko w powietrzu.I można laczka zmieniać.
opieram swoje wypowiedzi na doświadczeniu wystarczy że podniesiesz ciągnik to pierwsza oś jest mniej dociążona niż ostatnia nie wiem czy zauważyłeś ale zawór poziomujący osie naczepy znajduje się na ostatniej osi więc wyznacznikiem do poziomowania jest ostatnia oś a ciśnienie we wszystkich poduszkach jest jednakowe więc jak rama z przodu jest wyżej a z tył niżej to ostatnia oś jest mocniej dociążona do tego na komputerze jak masz taką opcję to zauważ jak się zmienia obciążenie na wyświetlaczu jak podjeżdżasz/zjeżdżasz czasem to jest różnica tylko 2 ton w porównaniu do jazdy po płaskim
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
W poniedziałki raczej trudno zapomnieć o klinach normalnym Polakom, którzy w odpowiedni sposób celebrują każdy wolny weekend.
Gość złapał kapcia, miał za wysoki lewarek i zwyczajnie nie mógł podłożyć go pod oś, najechał na to co miał, w tym przypadku klin, teraz może podlewarować i odkręcić koło, prosta sprawa i wszystko na temat.
Pfff... Zawodowi kierowcy... Dość że jeżdżą jak de**le, oraz grubo przeładowani, to jeszcze dziury w asfalcie klinami robią :P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
rozpisał bym się na temat tych twoich wypocin, ale mi się nie chce, powiem tylko tyle że jesteś id**tą.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kolejny tuman który nie zajarzył że robienie dziur w nawierzchni jezdni klinami to był żart... Pokaż że nie jesteś id**tą i rozpisz się w temacie moich wypocin :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
mają dziurawe zęby i brzydko pachną i w ogóle są brzydcy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
mcebury ty łowcą nie jesteś ,ty głupkiem jesteś i bzdety wypisujesz.Wracająć do zdjęcia to coś tu nie gra bo opona nie zejdzie jak przeskoczysz przez klin.Przerabiałem to i nie ma siły aby tak zrobić.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jak przebijesz oponę klinem to zejdzie. Raz przejechałem przez klin ale był gumowy i rozjeżdżony przez innych bo był pod rampą na łańcuchu i musiałem podstawić bo nie chcieli rozładowywać bez klina
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A ty szyderca tak? Szydzisz sam z siebie swoim de**lizmem... Widać że nie zajarzyłeś że to było w formie żartu... Ale pomijając ten klin to niestety ale to że jeżdżą jak de**li i ich samochody są grubo przeładowane jest niestety nagminne.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co przerabiałeś?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Klin zrobił swoje.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie po takich klinach się jeździ po naszych drogach i opony wytrzymują
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Panowie eksperci przestańcie się zgrywać na zawodowców,czy ktoś łaskawie zauważył na której osi podłożony jest klin?Nikt,a przecież tylko de**l mógł tak"zabezpieczyć"zestaw.Inna sprawa że w podobnej sytuacji bardzo łatwo jest pozbyć się gumy zwłaszcza z dużym ładunkiem,tak samo dzieje się przy bardzo ostrym skręcie wtedy pierwsza oś obrywa najbardziej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to według Ciebie którą oś się zabezpiecza. Są naczepy gdzie oś podnoszona zazwyczaj pierwsza, zostaje podwieszona pomimo wyłączonego zapłonu i co wtedy też będziesz pierwszą oś zabezpieczał? Czasem ciągnik jest wyższy niż naczepa i wtedy pierwsza oś jest odciążona więc klin podkłada się pod bardziej obciążone osie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja zanim napisałem swój komentarz dokładnie przyjrzałem się temu obrazkowi i tobie proponuję zrobić to samo a rozwiązanie o którym piszesz jest stosowane w nowszych typach naczep natomiast ta jak widać nie jest najnowsza.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zapomniałem o jeszcze jednym, otóż swoim ostatnim zdaniem rozbawiłeś mnie bardzo i w związku z tym chciałbym cię spytać na czym opiera się twoja wiedza i to twierdzenie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Oj znawcy tematu.niewypowiadajcie się na tematy o których nie macie pojęcia!koleś złapał kapcia nie chciało mu się albo niemiał zabardzo czym podnosić całej osi.Więc podniósł trochę klinem teraz lewarek kilka ruchów i wszystko w powietrzu.I można laczka zmieniać.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
opieram swoje wypowiedzi na doświadczeniu wystarczy że podniesiesz ciągnik to pierwsza oś jest mniej dociążona niż ostatnia nie wiem czy zauważyłeś ale zawór poziomujący osie naczepy znajduje się na ostatniej osi więc wyznacznikiem do poziomowania jest ostatnia oś a ciśnienie we wszystkich poduszkach jest jednakowe więc jak rama z przodu jest wyżej a z tył niżej to ostatnia oś jest mocniej dociążona do tego na komputerze jak masz taką opcję to zauważ jak się zmienia obciążenie na wyświetlaczu jak podjeżdżasz/zjeżdżasz czasem to jest różnica tylko 2 ton w porównaniu do jazdy po płaskim
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W poniedziałki raczej trudno zapomnieć o klinach normalnym Polakom, którzy w odpowiedni sposób celebrują każdy wolny weekend.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Najważniejsze to pamiętać o klinie na drugi dzień. Potrafi oszczędzić wielu zmartwień.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
że tak powiem, zajeb*ł w klina :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
dziure zrobil w jezdni jakby malo ich bylo
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
1500 zł poszło w polskę
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gość złapał kapcia, miał za wysoki lewarek i zwyczajnie nie mógł podłożyć go pod oś, najechał na to co miał, w tym przypadku klin, teraz może podlewarować i odkręcić koło, prosta sprawa i wszystko na temat.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nic dodać, nic ująć:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane