Nikt nie mówi, że to ma być 1m łańcuch. Ale jak ktoś nie ma ogrodzonego domu to może zrobić sobie łańcuch na prowadnicy i pies ma te kilka metrów do biegania. Lepsze to niż klatka 2x2m.
Tu nie chodzi o prawa zwierząt, mało który gospodarz ma na uwadze prawo swojego psa do swobody, godnego życia, wolności. Właściciel posiadający psa, nie interesuje się tym co robi piesek w ciągu dnia (nie mówię o psach zamykanych w mieszkaniach a o tych, które biegają po podwórku gospodarstwa czy domku jednorodzinnego i wybiegają sobie na ulice). Mnóstwo psów jest też bezpańskich, nikogo nie obchodzi ich los.
@malgolina jeżdżę czwarty rok do dziewczyny po 30 km i jeszcze żaden bezpański mnie nie gonił dla sportu bo po prostu nie ma siły. Za to te, którym gospodarz da jeść i ma je gdzieś na resztę dnia potem zapierniczają za każdym rowerzystą i nikomu nie przepuszczą. Ja pokonuję duże dystanse i uwierzcie że to nie bywa fajne. A z roweru staram się nie rezygnować, dla zdrowia, w teorii.
Mnie też bardzo się nie podoba bieganie luzem i warczenie na każdego. Kiedyś wracałam do domu peryferiami i też naskoczył na mnie pies, szczekał i lazł za mną, musiałam go kamieniami obrzucić, żeby się odczepił. Wina ludzi, że nie pilnują. Można by do straży miejskiej zgłosić. Osobiście, to bym zabierała psa każdemu kto nie trzyma go na zamkniętym podwórku, i tak do skutku aż by się ludzie nauczyli. Bezpańskie wyłapać i do schroniska, a i obowiązkowa sterylizacja psów i kotów niehodowlanych.
ferdal to puść go luzem. A potem krzycz JP bo policja zajechała do ciebie na chatę bo jakiś rowerzysta rozbił ryja. Co im powiesz? Mógł tak nie zapier*alać?
@malgolina zabieranie psa to zły pomysł bo przecież trzeba go potem jakoś utrzymywać przy życiu, gdyby to było na taka skalę to z kieszeni podatnika by to wtedy na pewno się działo. Po pierwsze jak raz zadzwoniłem na policję to kazali mi złożyć donos osobiście na posterunku. Dlaczego? żeby właściciel zdążył go zamknąć na drugi dzień? Powinno się to realizować na telefon, powinny być też kary. 50 złotych od sztuki.
Zrób zdjęcia lub nakręć filmik jak pies luzem biega ;) Policja zresztą nie zajmuje się "pierdołami". Głośno jest wtedy jak pies kogoś dotkliwie pogryzie.
Moja sąsiadeczka kupiła dzieciaczkom psa,otwiera mu drzwi i pies sam wyprowadza się na spacer.Jak zgłodnieje to wraca...Cholera mnie bierze,bo wielkie,kudłate bydle robi co chce,sra gdzie chce i nie ma służb,które zrobiłyby z tym porządek.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
A tam, nażekacie. kiedyś mie gonił larbambarador somsiada , wienc kożystajonc zez swojego talentu wokalnego zaczołem ujadać w deseń kaukaza , to tak spi@rdalał że jak siedział potym skólony pot fórtkom somsiada to plamy z szyji miał na d@pie.
Pies na łańcuchu-wiocha.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nikt nie mówi, że to ma być 1m łańcuch. Ale jak ktoś nie ma ogrodzonego domu to może zrobić sobie łańcuch na prowadnicy i pies ma te kilka metrów do biegania. Lepsze to niż klatka 2x2m.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
pies o którego tłucze się ryje na ulicy to w takim razie co? Dochodzi do sytuacji gdzie trzeba wybrać życie psa albo swoje.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wystarczyłoby solidne zamykanie psa na podwórku, tak by nie uciekł. Fakt potrafią być agresywne psy, ale trzymanie na łańcuchu jest niehumanitarne...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zostawiam wam pole do popisu :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tu nie chodzi o prawa zwierząt, mało który gospodarz ma na uwadze prawo swojego psa do swobody, godnego życia, wolności. Właściciel posiadający psa, nie interesuje się tym co robi piesek w ciągu dnia (nie mówię o psach zamykanych w mieszkaniach a o tych, które biegają po podwórku gospodarstwa czy domku jednorodzinnego i wybiegają sobie na ulice). Mnóstwo psów jest też bezpańskich, nikogo nie obchodzi ich los.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@malgolina jeżdżę czwarty rok do dziewczyny po 30 km i jeszcze żaden bezpański mnie nie gonił dla sportu bo po prostu nie ma siły. Za to te, którym gospodarz da jeść i ma je gdzieś na resztę dnia potem zapierniczają za każdym rowerzystą i nikomu nie przepuszczą. Ja pokonuję duże dystanse i uwierzcie że to nie bywa fajne. A z roweru staram się nie rezygnować, dla zdrowia, w teorii.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pies na łańcuch to nie do końca zgodne z prawem
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mnie też bardzo się nie podoba bieganie luzem i warczenie na każdego. Kiedyś wracałam do domu peryferiami i też naskoczył na mnie pies, szczekał i lazł za mną, musiałam go kamieniami obrzucić, żeby się odczepił. Wina ludzi, że nie pilnują. Można by do straży miejskiej zgłosić. Osobiście, to bym zabierała psa każdemu kto nie trzyma go na zamkniętym podwórku, i tak do skutku aż by się ludzie nauczyli. Bezpańskie wyłapać i do schroniska, a i obowiązkowa sterylizacja psów i kotów niehodowlanych.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ferdal to puść go luzem. A potem krzycz JP bo policja zajechała do ciebie na chatę bo jakiś rowerzysta rozbił ryja. Co im powiesz? Mógł tak nie zapier*alać?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@malgolina zabieranie psa to zły pomysł bo przecież trzeba go potem jakoś utrzymywać przy życiu, gdyby to było na taka skalę to z kieszeni podatnika by to wtedy na pewno się działo. Po pierwsze jak raz zadzwoniłem na policję to kazali mi złożyć donos osobiście na posterunku. Dlaczego? żeby właściciel zdążył go zamknąć na drugi dzień? Powinno się to realizować na telefon, powinny być też kary. 50 złotych od sztuki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zrób zdjęcia lub nakręć filmik jak pies luzem biega ;) Policja zresztą nie zajmuje się "pierdołami". Głośno jest wtedy jak pies kogoś dotkliwie pogryzie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Moja sąsiadeczka kupiła dzieciaczkom psa,otwiera mu drzwi i pies sam wyprowadza się na spacer.Jak zgłodnieje to wraca...Cholera mnie bierze,bo wielkie,kudłate bydle robi co chce,sra gdzie chce i nie ma służb,które zrobiłyby z tym porządek.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A tam, nażekacie. kiedyś mie gonił larbambarador somsiada , wienc kożystajonc zez swojego talentu wokalnego zaczołem ujadać w deseń kaukaza , to tak spi@rdalał że jak siedział potym skólony pot fórtkom somsiada to plamy z szyji miał na d@pie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A ja zawsze wożę ze sobą gazrurkę. I jak taki wyleci, to mu pyp... Właścicielowi przy okazji też.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A ja zawsze wożę ze sobą gazrurkę. I jak taki kundel wyleci, to mu przypier...Właścicielowi przy okazji też.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane