Doprawdy piekny pomysl, proponuje jeszcze rozszerzyc oferte o nauke stania przy drodze w charakterze tirowki. To tez ma swoje walory: kontakt z przyroda, poznawanie nowych, ciekawych ludzi...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Jesteś niepoprawny politycznie, to są jagodzianki, które lubią pracę na świeżym powietrzu;)
A tak zapomnialem, jagodzianki i grzybiareczki. A i o tych jakze milych w tym szkoleniu aspektach jakimi sa mozliwosci zbierania darow natury zapomnialem (a i zarobic mozna... na zbieraniu oczywiscie)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Od grzybiarki to chyba można zarobić grzyba. Chyba że ma przy sobie aktualne wyniki badań;)
Grzyby (Fungi Juss.) R. T. Moore – królestwo należące do domeny jądrowców (Eucaryota). Dawniej, w zależności od ujęcia systematycznego takson ten miał rangę podkrólestwa (Fungi R.T. Moore, 1971), podtypu, (Fungi Engl. 1889) i klasy (Fungi Bartling, 1830). Po tym naukowym przedstawieniu stwierdzam, ze obaw nie ma i smialo mozna z grzybkow grzybiarek korzystac, tak zwany usus fructus :)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Muchomory na humory, grzybki w sosie na muchy w nosie, zrazy z ekstazy i kwaśne kompoty;) Panie profesorze jeszcze kleszcze trzeba powyciągać i można korzystać z uroków natury.
ja z siostrą jak miałem 7 lat lubiłem się bawić w bezsensowne okładanie pięściami, zabawa była fajna dopóki jedno z nas nie miało podbitego oka, nie macie pojęcia jak zdeterminowana 5 latka potrafi szybko machać pięściami :D
Rei, bo jeszcze nie wiesz jak szybko machac potrafi byla narzeczona :)))
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
O tak, brat z siostrą zawsze się dogadają. Ja kiedyś zrzuciłam go z przyczepy, on mi przebił palec widłami. Dziwne, że w ogóle przeżyliśmy dzieciństwo;)
:D na szczęście długo jeszcze się nie przekonam :D
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Mnie zawsze pole dancing fascynowało - naprawdę mistrzynie muszą być nieziemsko gibkie. Ale córkę wolałabym na hiszpański wysłać. Albo ordynarną rytmikę. :P
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Zapisz na grę na flecie. Zmarnujesz jej dzieciństwo, bo będzie musiała co roku grać kolędy;)
Boa, w kontekscie tego absurdu nie wiem, czy mowienie o nauce gry na flecie jest odpowiednie
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Ty tak z autopsji? Małż pewnie by wolał g*tarę, ja zajęcia artystyczne. A tak abstrahując od zajęć dodatkowych, gra na flecie prostym powinna być w ofercie tej szkoły. W pakiecie z tańcem na rurze w promocji.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Poważnie, przez całą podstawówkę na różnych szkolnych imprezach graliśmy na fletach. I teraz mam uszczerbek na psychice;) Artystyczne, czyli malarskie? Lepiej nie, bo będzie się wszędzie realizować, łącznie z podłogą i ścianami;)
Artystyczne, bleeeeee. Na noge szkraba zapisz albo na siatke.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
A mogę na wszystko na raz? W pon angielski (z musu) i siatkówka, we wt hiszpański i wstęp do rzeźby, we śr noga a potem g*tara, we czwartek pole dancing połączone w grą na flecie, w pt rysunek a potem rytmika. Pominęłam coś? :) Jak ciężko być rodzicem w dzisiejszych czasach...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Będziesz miała bardzo rozwinięte dziecko i odchudzony portfel;) I tak najbardziej lubi być w domu i oglądać bajki.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Najbardziej to lubi huśtawkę... Da się coś z tego wykrzesać?
Doprawdy piekny pomysl, proponuje jeszcze rozszerzyc oferte o nauke stania przy drodze w charakterze tirowki. To tez ma swoje walory: kontakt z przyroda, poznawanie nowych, ciekawych ludzi...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jesteś niepoprawny politycznie, to są jagodzianki, które lubią pracę na świeżym powietrzu;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A tak zapomnialem, jagodzianki i grzybiareczki. A i o tych jakze milych w tym szkoleniu aspektach jakimi sa mozliwosci zbierania darow natury zapomnialem (a i zarobic mozna... na zbieraniu oczywiscie)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Od grzybiarki to chyba można zarobić grzyba. Chyba że ma przy sobie aktualne wyniki badań;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Grzyby (Fungi Juss.) R. T. Moore – królestwo należące do domeny jądrowców (Eucaryota). Dawniej, w zależności od ujęcia systematycznego takson ten miał rangę podkrólestwa (Fungi R.T. Moore, 1971), podtypu, (Fungi Engl. 1889) i klasy (Fungi Bartling, 1830). Po tym naukowym przedstawieniu stwierdzam, ze obaw nie ma i smialo mozna z grzybkow grzybiarek korzystac, tak zwany usus fructus :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Muchomory na humory, grzybki w sosie na muchy w nosie, zrazy z ekstazy i kwaśne kompoty;) Panie profesorze jeszcze kleszcze trzeba powyciągać i można korzystać z uroków natury.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kleszcze w niczym tu nie przeszkadzaja, wrecz przeciwnie. Przy wlasciwym grzybiarek uzytkowaniu moga one pelnic dodatkowa funkcje stymulujaca.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja wolę się stymulować przy dźwiękach muzyki;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wiem, czu kleszcze sa muzykalne, ale ja osobiscie tez to preferuje.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie rozpędzaj sie za bardzo z tymi ciekawymi ludźmi w tirach:) uwierz mi, nie są ciekawi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja skakalem z wersalki z owinieta dookola szyi narzuta z fotela, ktora imitowala peleryne, a teraz takie rzeczy?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
trzeba zdobywać doświadczenie od najmłodszych lat, żeby potem dostać pracę w zawodzie :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja strzelałam do brata z patyków. Tak sobie teraz myślę, że zabawa w wojnę też nie jest za dobra;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Powiem Wam, ze zaliczylem w ten sposob pierwsza krew z czola, ale warto bylo.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ja z siostrą jak miałem 7 lat lubiłem się bawić w bezsensowne okładanie pięściami, zabawa była fajna dopóki jedno z nas nie miało podbitego oka, nie macie pojęcia jak zdeterminowana 5 latka potrafi szybko machać pięściami :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Rei, bo jeszcze nie wiesz jak szybko machac potrafi byla narzeczona :)))
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
O tak, brat z siostrą zawsze się dogadają. Ja kiedyś zrzuciłam go z przyczepy, on mi przebił palec widłami. Dziwne, że w ogóle przeżyliśmy dzieciństwo;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
:D na szczęście długo jeszcze się nie przekonam :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mnie zawsze pole dancing fascynowało - naprawdę mistrzynie muszą być nieziemsko gibkie. Ale córkę wolałabym na hiszpański wysłać. Albo ordynarną rytmikę. :P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zapisz na grę na flecie. Zmarnujesz jej dzieciństwo, bo będzie musiała co roku grać kolędy;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Boa, w kontekscie tego absurdu nie wiem, czy mowienie o nauce gry na flecie jest odpowiednie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ty tak z autopsji? Małż pewnie by wolał g*tarę, ja zajęcia artystyczne. A tak abstrahując od zajęć dodatkowych, gra na flecie prostym powinna być w ofercie tej szkoły. W pakiecie z tańcem na rurze w promocji.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Poważnie, przez całą podstawówkę na różnych szkolnych imprezach graliśmy na fletach. I teraz mam uszczerbek na psychice;) Artystyczne, czyli malarskie? Lepiej nie, bo będzie się wszędzie realizować, łącznie z podłogą i ścianami;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Artystyczne, bleeeeee. Na noge szkraba zapisz albo na siatke.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A mogę na wszystko na raz? W pon angielski (z musu) i siatkówka, we wt hiszpański i wstęp do rzeźby, we śr noga a potem g*tara, we czwartek pole dancing połączone w grą na flecie, w pt rysunek a potem rytmika. Pominęłam coś? :) Jak ciężko być rodzicem w dzisiejszych czasach...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Będziesz miała bardzo rozwinięte dziecko i odchudzony portfel;) I tak najbardziej lubi być w domu i oglądać bajki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Najbardziej to lubi huśtawkę... Da się coś z tego wykrzesać?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zapisz ją na angielski:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Te mamuśki powinny się leczyć...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Najlepiej wszyscy chodźmy na wspólną terapię. Raczej nam nie pomoże, ale przynajmniej wesoło będzie;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Boa, to mogłoby być bardzo ciekawe doświadczenie :))
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
cześć nazywam sie Alfred i też jestem z wiocha.pl
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wchodze w ten absurd i widze że tutaj to normalnie jakiś klubik dyskusyjny sie zrobił:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No, sama śmietanka towarzyska. Tylko Ciebie i Heci jak zwykle brakuje;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Koryntyjka śpi:) - ładuje baterie, w nocy pewnie przylezie:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wiedziałam, z rodziną to tylko na zdjęciu. O wroga dba lepiej niż o siostrę;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
o wroga musi dbać, dodaj se Ją to moze i o Ciebie zadba:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane