Ech, wypowiadają się o wykształceniu, a mają luki na poziomie edukacji podstawowej (za moich czasów WoS był w podstawówce). "Rząd" oznacza w Polsce Radę Ministrów. Wszyscy jej członkowie, bez wyjątku, posiadają wykształcenie wyższe, ponad połowa posiada ukończyła więcej niż jeden fakultet, bodajże dwóch ministrów posiada tytuł doktora nauk. Tak, już widzę oczami duszy mojej te setki tysięcy bezrobotnych doktorów i profesorów...
większość faktycznie i realnie wykształconych dawno wyjechała za granicę, Ci co zostali to w dużej mierze ludzie którym się nie chce pracować, inny chcieli by pracować, ale żeby się nie napracować, a zarobić tysiące, inny czekają na wygraną w lotka. Prawdą jest że niewielki procent Polaków faktycznie chce, a nie może znaleźć pracy.
szczególnie okupant watykański, który potrzebuje doedukowania w wielu sprawach.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Bo studia w tym chorym kraju może zrobić nawet de**l "ninsiksu jusiksu i boks "jeśli coś wam to mówi.Ludzie ambitni i po dobrych uczelniach mają pracę.No i kierunek też jest dość istotny po ornitologi to najlepiej iść na swoje a nie roboty szukać, bo będzie ciężko.Widzieliście kiedyś ogłoszenie przyjmę do pracy filozofa albo ornitologa?
Szkoła resocjalizuje zabierają dziecko w wieku 5lat i oddają dorosłe przez ten czas go niczego konkretnego nie nauczyli prób posłuszeństwa jak ma siedzieć jak mówić jak myśleć. Tym samym zabijają samodzielne kreatywność itd itp robią z Ciebie taka marionetkę posłuszną która nie będzie zadawać pytań tylko robić to co mu każą
Liczą się umiejętności a nie jakieś tam wykształcenie. Sam skończyłem tylko gimnazjum a za umiejętności pracuje w firmie komputerowej. Ogólnie to jakby dopuścić do rządu studencika to byłby jeszcze bardziej zachłanny na hajs.
Wykształcenie a inteligencja to zupełnie coś innego. Znam ludzi po akademii ekonomicznej, magistrów, inżynierów na bezrobociu oraz ludzi po maturze zarabiających po 2-3 tyś. Wykształcenie Ci nie pomorze jeśli jesteś ciotą życiową.
O wykształceniu współczesnym można duuuużo podyskutować. Wielu z tych bezrobotnych ma skończone tzw. studia, które do niczego nie przygotowują. To nie jest problem wykształcenia. To problem mentalności i charakteru.
Święta prawda, mam wykształcenie a dla ludzi z moim wykształceniem roboty nie ma.Gdyby nie renta babki to nawet nie miałbym na puszkę browara.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ech, wypowiadają się o wykształceniu, a mają luki na poziomie edukacji podstawowej (za moich czasów WoS był w podstawówce). "Rząd" oznacza w Polsce Radę Ministrów. Wszyscy jej członkowie, bez wyjątku, posiadają wykształcenie wyższe, ponad połowa posiada ukończyła więcej niż jeden fakultet, bodajże dwóch ministrów posiada tytuł doktora nauk. Tak, już widzę oczami duszy mojej te setki tysięcy bezrobotnych doktorów i profesorów...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Większość bezrobotnych nie ma pracy, bo sie robić ni chce. Każdy by chciał zaczynać od razu od stanowiska kierowniczego.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
większość faktycznie i realnie wykształconych dawno wyjechała za granicę, Ci co zostali to w dużej mierze ludzie którym się nie chce pracować, inny chcieli by pracować, ale żeby się nie napracować, a zarobić tysiące, inny czekają na wygraną w lotka. Prawdą jest że niewielki procent Polaków faktycznie chce, a nie może znaleźć pracy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co z ich wykształcenia i marudzenia na żąd jak i tak nic z tym nikt nie robi
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pisze się rząd, a wykształcenie jest po to, żeby o tym wiedzieć
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Większość bezrobotnych nie ma ŻADNEGO wykształcenia i to jest info z urzędu pracy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
szczególnie okupant watykański, który potrzebuje doedukowania w wielu sprawach.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bo studia w tym chorym kraju może zrobić nawet de**l "ninsiksu jusiksu i boks "jeśli coś wam to mówi.Ludzie ambitni i po dobrych uczelniach mają pracę.No i kierunek też jest dość istotny po ornitologi to najlepiej iść na swoje a nie roboty szukać, bo będzie ciężko.Widzieliście kiedyś ogłoszenie przyjmę do pracy filozofa albo ornitologa?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Szkoła resocjalizuje zabierają dziecko w wieku 5lat i oddają dorosłe przez ten czas go niczego konkretnego nie nauczyli prób posłuszeństwa jak ma siedzieć jak mówić jak myśleć. Tym samym zabijają samodzielne kreatywność itd itp robią z Ciebie taka marionetkę posłuszną która nie będzie zadawać pytań tylko robić to co mu każą
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"większość" każdy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bez przesady :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Liczą się umiejętności a nie jakieś tam wykształcenie. Sam skończyłem tylko gimnazjum a za umiejętności pracuje w firmie komputerowej. Ogólnie to jakby dopuścić do rządu studencika to byłby jeszcze bardziej zachłanny na hajs.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No chyba nie! A wykształcenie nic nie daje bez doświadczenia i zaradności!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
...ale są o niebo mniej zaradni...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wykształcenie a inteligencja to zupełnie coś innego. Znam ludzi po akademii ekonomicznej, magistrów, inżynierów na bezrobociu oraz ludzi po maturze zarabiających po 2-3 tyś. Wykształcenie Ci nie pomorze jeśli jesteś ciotą życiową.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wykształcenie nie pomoże, jeżeli nie masz znajomości...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
2-3 tysiące to Twoim zdaniem dobra pensja? Moim zdaniem to absolutne minimum. Ceńmy się bardziej rodacy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mądry człowiek do polityki się nie pcha, tym samym pozwala głupiemu sobą rządzić.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
haha własnie Ci wykształceni bezrobotni wybrali tych ludzi
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bo taj jest jak głupi rządzi mądrzejszym
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
O wykształceniu współczesnym można duuuużo podyskutować. Wielu z tych bezrobotnych ma skończone tzw. studia, które do niczego nie przygotowują. To nie jest problem wykształcenia. To problem mentalności i charakteru.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Props! Nic dodać nic ująć ... jak ktoś idzie na politologię, resocjalizację czy inne gó**o to nie ma co liczyć na pracę za ludzkie pieniądze.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane