Chwała Kwachowi, ten miał jaja, umiał rządzić, i ustawiać pionki po kątach, "Bolki" "Komory" i "kaczory" mu do piet nie dorastają, celowo pominąłem "BICa" bo na to nie ma skali ani słów
Z jednej strony rozumiem sprzedającego. Sprzedałem kilka swoich aut i miałem podobną sytuację, auto wystawione za 9 tyś, gość nawet auta nie widział i chciał z ceny urwać 6 tysięcy. Wtedy auto było wartę jakies 12-13 tysięcy. Nie raz jak ludzie dzwonili i wydziwiali to mówiłem że po nowe to do salonu. Z drugiej strony odpowiedź sprzedajace trochę na wyrost
Swojego czasu miałem pracować w UK. Ostatecznie nic z tego nie wyszło. Dlaczego? Miałem tam pracować jako inżynier i okazywało się, że pracodawcy bali się mnie zatrudniać z jednego prostego powodu - bali się, że spakuję się i wrócę do Polski bo tak w większości kończyły się ich znajomości z polskimi pracownikami. W przypadku niskich stanowisk (monter, magazynier, pracownik produkcyjny) narodowość nie miała kompletnie znaczenia bo i tak mieli tam wysoką rotację.
A najlepsze że ta wódka była skażona metylem i firma produkująca tę wódkę Bärenkrone została zamknięta ze względu na podejrzenie o handel alkoholem bez akcyzy.
Przynajmniej będzie zagłuszać odgłosy srania...