Znam przypadek kiedy to koleś był w Marysinym Raju i zrobił sobie focię i wrzucił na FB z ogromnym lolkiem w gębie. Tydzień po powrocie do Polski na podstawie zdjęcia gliniarze go na mieście zadrutowali, rozpieprzyli tapicerkę w samochodzie, pies policyjny mu najszczał na siedzenie, a w domu jakby mogli, to by gładzie zrywali. Także cichutko, bo UB-ecja patrzy.
Znam większe sukcesy. Cymbała biegającego po krzesłach w parlamencie japońskich,kłamczuchę kłaniającą się płotom w Niemczech, która ,,rzucała kamieniami w dinozaury i kanalie mówiącą o swojej Ojczyźnie,,... h.j,d..a i kamieni kupa "
stałbym