ja 1 raz spróbowałem alkoholu gdy byłem dzieckiem i rodzina po rodzinnej imprezie wyszła się żegnać przed domem, na stole zostało trochę wódki, nie smakowało mi, co ciekawe jestem teraz abstynentem...z wyboru, a nie dlatego że jestem tzw "trzeźwym alkoholikiem"
W Hiszpanii i Grecji taki niski wskaźnik? A przecież to takie "czarniawe" kraje... Za to Islandia - tam jest raczej mało "ubogaconych", a wynik wysoki jak diabli
Nadal jestem w Zakopanem wiec wszystkich niedowiarków zapraszam na wspólna wędrówkę. Będę maił córkę na plecach, a Ty możesz mieć stoper w ręce, o ile dasz radę utrzymać tempo.
ja 1 raz spróbowałem alkoholu gdy byłem dzieckiem i rodzina po rodzinnej imprezie wyszła się żegnać przed domem, na stole zostało trochę wódki, nie smakowało mi, co ciekawe jestem teraz abstynentem...z wyboru, a nie dlatego że jestem tzw "trzeźwym alkoholikiem"