A co to za dzicz, obojetnie skad, zeby nas**c obok kibla albo w szafie? U siebie albo u kolegi na imprezie? Ja pierdziele, albo jestem za stary, albo zbyt dystyngowany, bo mi sie to w glowie nie miesci. Rozumiem, ktos sie gdzies zrzygal, roznie bywalo. Ale nas**c?
ehhhhh nie ma to jak zaradność w amerykańskim wydaniu. To jest właśnie freedom lewacko komunistyczni europejczycy, poradziłeś sobie? spoko żaden pies nic Ci nie zrobi pod warunkiem, że jest to zrobione z głową aby tylko wrócić jakoś do domu i móc oddać auto mechanikowi.
A co to za dzicz, obojetnie skad, zeby nas**c obok kibla albo w szafie? U siebie albo u kolegi na imprezie? Ja pierdziele, albo jestem za stary, albo zbyt dystyngowany, bo mi sie to w glowie nie miesci. Rozumiem, ktos sie gdzies zrzygal, roznie bywalo. Ale nas**c?