Ludzie. Za komuny w latach 1970 -1975 żaden sekretarz pop PZPR w szkole nie był wychowawcą. Mimo że rządzia PZPR ale nauczyciele byli naszymi idolami. Ostracyzm - nikt nie podał by ręki jakiemuś nauczycielowi od komunizmu. Dziś nauczyciele srają pod siebie bo jest gorzej niż za komuny. Panem i władcą jest ksiądz katecheta. A nie dyr. szkoły. Komuna wróciła w postaci konkordatu narzuconego Polsce przez zdrajce cwanego łobuza aktora od siedmiu boleści niejakiego karolka onanizatorka
Ściema, fake. Nikt z Bydgoszczy nie napisze "w Bydgoszczu". Znowu jakiś pryszczaty gimbus z nudów wymyśla bzdury...