Jak spojrzałem na tego id**tę z wytrzeszczonymi oczami i przeczytałem opis to przypomniał mi się stary kawał. W domu wariatów pacjenci skaczą na główkę do basenu. Nagle przybiega jeden i krzyczy, panowie, ordynator powiedział że jak będziemy grzeczni to nam wpuszczą wodę do basenu. Ale dudę wolałbym zobaczyć na ławie oskarżonych niż w wariatkowie.
I to w Jastrzębiu...